...: Strona :...
News
Archiwum
Redakcja
Chat ( 2 )
Forum
Księga Gości
Imprezy
Linki
Wymiana
Radio

- Download -
Programy
Gry
Zasoby
Music
Sound
ICO

- RPG Maker -
RPGMV
RPGVXAce
RPGVX
RPGXP
RPGME
Sim RPG 95
RPG95

- Projekty -
Virtua Twierdza

- Krypta -
Kompendium
Scenariusze
Questy
Artykuły

...: Buttony :...
Anime Gakure
Polska Manga
Dragon Ball Nao
Słodki Flirt - gra o randkach
Radio Aoi - najlepsze radio z muzyką azjatycką
Alchemic
M.U.G.E.N Samouczek
Pokemon Valhalla
Tsukuru Archive
Crasher World
Pillars of Eternity POLSKA — największy portal Pillars of Eternity (Project Eternity)
fallout walkthrough, fallout playground, video game walkthrough, playground, walkthrough, games
Kroniki Fallathanu - Prawdziwy mmoRPG w przeglądarce
Modules -  the greatest and ultimate place for every tracked-music sympathizer


Informacje || Problem z grami || Zgłoś nowe materiały
Download >> Gry


Dawnville

Autor: CrasheR

RPG Maker: VXAce
Wersja: Pełna
Gatunek: Przygodowa
Język: Polski
Rozmiar: 52 MB
Ocena: 6/10

Informacje dodatkowe:
(brak)

DOWNLOAD


Skąd w ludziach bierze się zamiłowanie do opowieści pełnych mroku i makabry? Czyżby rekompensowały nam one niedobór strachu w codziennym życiu? A może raczej ich funkcją jest oswojenie tego, co potencjalnie groźne? Czy raczej chodzi o wyjście poza to, co realne, namacalne, konkretne i doświadczenie kontaktu z nieznanym? Tak czy owak, towarzyszą nam one od zawsze, niegdyś opowiadane, potem czytane i wreszcie oglądane na ekranach telewizorów i komputerów. Teraz mamy jeszcze Internet i na masową wręcz skalę produkowane opowieści z dreszczykiem, zwane creepypastami. Jedną z nich, historię niejakiej Jane the Killer, postanowił nam w swojej grze przybliżyć CrasheR.

Bohaterką Dawnville jest, dręczona nawracającymi snami o niepokojącej treści, dziewczyna o imieniu Clara. Straciwszy w końcu cierpliwość do natrętnych i nie całkiem zrozumiałych wizji, postanawia dociec ich źródła i, poprzez udanie się na wizję lokalną do tytułowej miejscowości, załatwić sprawę raz na zawsze. Dalej fabuła rozwija się standardowo - opustoszałe miasteczko, zamykające się samoistnie drzwi, przemykające na skraju pola widzenia tajemnicze cienie... I tak do finału, czy może raczej jednego z finałów, bo w grze autor przewidział ich aż cztery - różne w wymowie, a każdy interesujący.

Dawnville to, według określenia autora, przygodówka eksplorowana, co oznacza, że naszym głównym zadaniem w grze jest skrupulatne przeszukiwanie kolejnych lokacji, odnajdywanie przedmiotów i używanie ich w odpowiednich miejscach (aby to uczynić, trzeba się w nie uprzednio wyposażyć - rozwiązanie w grach przygodowych klasyczne, ale już w grach z RM-a spotykane daleko rzadziej). Trzeba przy tym uważać, aby z tą skrupulatnością nie przesadzić, trafić się bowiem może, że zamiast znaleźć coś pożytecznego, nasza bohaterka wsadzi palce w coś, co spowoduje u niej nagły skok poziomu adrenaliny, która to substancja jest dla wrażliwej Clary niezmiernie szkodliwa. Mechanika, jak widać, dość prosta, jednak w grze nastawionej na historię i klimat powinna być jak najbardziej wystarczająca.

Problem jednak w tym, że o ile klimat udało się CrasheRowi zbudować całkiem zgrabnie, to już z historią poszło nieco gorzej. W udanej wizualnie i dźwiękowo oprawie dostajemy nie pozbawioną luk logicznych krótką opowiastkę. Taki to już urok wymarłych miasteczek, że nie bardzo jest w nich z kim pogadać, więc dialogów w grze za wiele nie znajdziemy. Co stawia przed autorem, porywającym się na stworzenie gry w tego rodzaju scenerii, nie lada wyzwanie - jak bez nich opowiedzieć graczowi historię? A w przypadku Dawnville nawet dwie historie - creepypastowej Jane i "realnej" Clary. O ile z Jane CrasheR nieźle wybrnął, stawiając na niezawodne, odnajdywane z czasem gry, kolejne kartki z jej pamiętnika, to na Clarze poległ z kretesem. Główna bohaterka gry jest zarazem jej główną słabością, przez większość czasu wzbudza bowiem tyle samo emocji, co trzecioplanowy NPC, niezmiennie odzywający się do gracza tym samym, banalnym tekstem. Wprawdzie nabiera trochę wyrazu pod koniec gry, ale to nieco zbyt późno, aby pozostawić po sobie niezapomniane wrażenie.

Powolne (hmm, w Dawnville może trochę zbyt powolne) snucie się po mrocznych lokacjach, używanie nożyc, kluczy, śrubokrętów i całej masy innego śmiecia ma dla miłośników przygodówek nieprzeparty urok. Sympatycy różnych odmian opowieści grozy też znajdą w grze CrasheRa coś dla siebie. Nie jest to może pozycja wybitna, ale jednak - pomimo swoich słabości - co najmniej przyzwoita i do tego całkiem solidnie wykonana. Przyciąga klimatem, staranną oprawą, a także prostymi, ale ładnie wpasowanymi w charakter produkcji rozwiązaniami mechanicznymi. Całość jest raczej krótka, bo przejście gry trwa raptem ok. 40-50 minut, na pewno więc warto sprawdzić, jak rzecz prezentuje się w praktyce.



Przed podróżą w nieznane zawsze warto zebrać trochę informacji.
Ciemno wszędzie, głucho wszędzie... Może chociaż uda się znaleźć coś pożytecznego?
Na razie spokojnie, ale co będzie, jak strach dojdzie do 15?
Raczej za dobrze się to nie skończy. No cóż, tak też bywa.


Tekst: Kleo
email: mail_kleo@o2.pl