Recenzja gry

 
 
 
Tajemnica Wulkanu - Geralt
(ravenone)

data wydania: wrzesień 2013
maker: VX
gatunek: RPG



DOWNLOAD

Tajemnica Wulkanu jest bezpośrednią kontynuacją Arcymaga z Dejiz, która wyszła ledwie trzy miesiące po swojej poprzedniczce. Geralt nie próżnował w wakacje i dał nam rpg-a z krwi i kości na blisko 2 godziny grania.

Wyspa Margoth:

Akcja gry toczy się w niedalekiej przyszłości po wydarzeniach z pierwszej części. Kierujemy jednak zupełnie inną postacią. Sarnond to jeden z więźniów eskortowanych do stracenia na jednej z wysp północnych. Życie uratował mu sztorm, a z całego statku ocalał on i jego towarzysz Einar. Sarnond trafił na wyspę Margoth, która jest "ośrodkiem wojny domowej pomiędzy tubylcami, uciekinierami, wojskiem i pozbawionymi praw orkami". Przynajmniej tak podaje autor... sama historia zaś to tradycyjne bieganie od jednego NPCa do drugiego, okazała twierdza to zbiór jakichś 10 osób, miasto na pustyni liczy mniej więcej tyle samo. Jeśli liczycie na rozbudowane metropolie, trudne wybory i inne tego typu "epickości" to zagrajcie w inną grę.
Z jednej strony prostota TW jest wadą, a z drugiej zaletą. Sprawia, że rozgrywka jest łatwa i przyjemna. W porównaniu z pierwszą częścią gry, jest nawet sporo zadań pobocznych. Najemnik przy tablicy ogłoszeń będzie nam zlecał kolejne misje, pozwiedzamy katakumby, bagna czy kanion pełen nieumarłych. Wszystko to w półotwartym świecie.
Świetnym pomysłem było stworzenie całej gry na jednej, olbrzymiej mapie. Oprócz map wewnętrznych (domy, katakumby, podziemia) cała wyspa jest jedną lokacją ze zmieniającym się odcieniem ekranu oraz soundtrackiem. Dodatkowo przemierzanie tych samych terenów powoduje pojawianie się coraz to nowszych przeciwników, a okazjonalnie i NPCów. Widać, że ta mała wyspa tętni życiem.
Jeśli mam się w tej kwestii do czegoś doczepić to może trochę do mało satysfakcjonującego zakończenia. W Arcymagu z Dejiz było z jajem i przewrotnie. Tutaj mi tego zabrakło.

Walka:

Podobnie, jak w przypadku Arcymaga z Dejiz, również tutaj szkolimy się w trzech dziedzinach magii. W określonych miejscach poznamy jak zawładnąć piorunem, wodą i ogniem. Oprócz używania umiejętności ABS oferuje nam również skakanie przez przeciwników, przeszkody czy rozstępy na bagnach. Kluczową nowością okazał się jednak możliwość używania tarczy. Blokowanie ciosów wrogów to w tej grze podstawa przetrwania. Podsumowując - system walki został urozmaicony w stosunku do jedynki i dostarcza więcej frajdy niż poprzednio.

Błędy:

Powyższe opisy można by podsumować osobną oceną, która była by dość wysoka. Jednak w samej grze tak pięknie nie było. Przejdźmy do błędów... Nie mogę zrozumieć, jak w tak prostym projekcie może ich być aż tyle. Już sam titlescreen pokazuje, że autorowi nie za bardzo chciało się poprawiać to, co jest źle. Największym przewinieniem jest to, że w połowie rozgrywki przez przypadek wszedłem do świątyni, która zdradzała ostatni etap gry.
Muzyka w grze chyba dobrana jest dobrze... piszę chyba, bo rzadko miałem okazję jej posłuchać. Co chwila zaskakiwała mnie cisza, a całość nie zawodziła jedynie na bagnach. Mało tego - możemy przeskoczyć miejsce gdzie wraz z muzyką zmienia się odcień ekranu, przez co nie zmieni nam się ani jedno ani drugie.
Cała gra okraszona jest momentami tekstami żywcem wziętymi z Gothica. Rozumiem kult tej świetnej gry, ale skopiowanie questa z odpowiedziami na temat zwojów było lekkim przegięciem.
Jest jeszcze masa pomniejszych błędów, o których nie wspomniałem, albo które wyłapali inni użytkownicy. Część z nich uniemożliwia normalną grę i psuje radość płynącą z rozgrywki. A miało być tak pięknie...

Zakończenie:

Tajemnica Wulkanu to paradoksalnie lepsza gra niż Arcymag z Dejiz, ale z gorszą oceną. Ciekawszy ABS, więcej questów, pomysł z otwartym światem i ułożeniu go na jednej mapie - to śmiałe posunięcia, które przyniosłyby zamierzony skutek, gdyby nie liczne błędy. Autor chciał chyba wydać grę za wszelką cenę, którą musi teraz zapłacić. Dla mnie to trochę brak szacunku w kierunku odbiorców. Wierzę jednak, że łatka do gry okaże się kompletna i kolejni gracza będą mogli skupić się już wyłącznie na rozgrywce.


PLUSY:
- żyjąca wyspa
- otwarty świat
- poprawiony system walki

MINUSY:
- świat w wersji mini (miasta po kilka osób itp.)
- błędy, błędy i jeszcze raz błędy...


FABUŁA: 4/6
GRAFIKA: 4/6
KLIMAT: 4/6
MUZYKA: 3/6
MECHANIKA: 3/6

ŁĄCZNA OCENA: 3+