Hejka,
Porozmawiajmy tak szczerze i od serca o tym "dlaczego angielski?". No właśnie, na co nam ten język i w ogóle po
co o tym piszę?
Bardzo łatwo jest zauważyć to, że w naszym kraju ten język czasami jest tematem tabu, a czasami coś co się
nienawidzi, albo się ciągle unika, na co nie ma się czasu albo uważa że się nie przyda. Oczywiście powodów o tym
"dlaczego nie" można mnożyć i wymyślać w nieskończoność, ale tak naprawdę to sama nauka czegokolwiek powinna
sprawiać przyjemność. Także czemu ludzie unikają przyjemności?
Oczywiście wiem, że są osoby, które dobrze wiedzą po co umieją język angielski, wiedzą kiedy im się przyda i
ogólnie potrafią podać jakieś 2-3 powody na dowód tego, że im się ten język przydaje. Ten artykuł nie jest dla
nich, a dla osób chcących się przekonać do nauki języka angielskiego. Również nie mam zamiaru nikomu na siłę
wciskać, że ma się uczyć tego języka. Można wybrać jakiś inny albo żaden - wybór jest prosty: czytasz dalej,
albo nie.
Zaczniemy od tego w czym jest problem, a w zasadzie jakie są problemy, to jak można z nimi sobie poradzić oraz
co do tego wszystkiego ma tworzenie gier (chociaż pewna część czytających się domyśla).
Jeszcze jedno, bo to ważne, a nie każdy wie język angielski "pełni funkcję języka oficjalnego bądź
półoficjalnego w
ponad 60 krajach" ~ Wikipedia
W czym problem?Nastawienie
Nie musze chyba wyjaśniać jak bardzo jest to popularny silnik. Powstały w nim takie produkcje jak:
Ogólnie problemem zawsze jest nastawienie, które bywa że trudno jest zmienić, a to właśnie ono jest kluczowe.
Bez odpowiedniego nastawienia trudno cokolwiek zrobić. A jak można to nastawienie zmienić? Ogólnie znajdź sobie
powody do tego, aby uważać, że język angielski ci się przyda. Kilka z nich wypiszę, ale bardziej traktuj to jak
podpowiedzi, bo powód musisz czuć, że jest twój!
Sposób nauki
Kolejnym problemem jest sposób nauki. Sama nauka powinna sprawiać przyjemność, a nawet satysfakcję. Trzeba poczuć
"umiem to!", "znam to!", a no niestety tego nie osiągnie się systemem edukacji opartym na pruskim sposobie nauki
jeszcze za czasów zaborów, czyli popularne Zakuć Zdać Zapomnieć. Czyli to jak szkoła zaniedbała w nas naukę
uczenia się ma rezultaty w tym, że nie umie się języka. Ale nic nie jest stracone. Sposobów na uczenie się
każdego języka jest wiele, ale trzeba pamiętać, aby wybrać ten, który najbardziej nam odpowiada. Są np. fiszki,
które można kupić (nie polecam), a można też samemu zrobić (polecam). W tym drugim przypadku proces nauki
rozpoczyna się już przy tworzeniu karteczek. U mnie natomiast pomaga to czego byłem "oduczany" w szkole -
kombinowanie z językiem, no bo ja się uczę przez praktykę i tak mi zostało. Też pomaga mi mówienie do samego
siebie po angielsku, a dokładnie opisuje czynności, które w danej chwili robię (swoją drogą też pomaga mi się to
skupić na tym co robię - dziwne, ale działa). Na początku nie były to jakieś monarchiczne zdania, ale przynosiło
mi to satysfakcję oraz zadowolenie, a czasami ubaw jak np. zdanie "And now I put this dirty clothes to the
washing machine", co w zasadzie jest proste, ale jak też widać nie do końca poprawne (sprawdźcie sami czas
present continuous to zauważycie moje błędy). A propo błędów: trzeba się na nich uczyć, ale żeby to robić to
trzeba je popełniać. :)
Regularność
Więc mamy nastawienie i sposób nauki, ale może to jeszcze nie wystarczyć.
Regularność w nauce to ważna sprawa. Owszem ja teraz nie uczę się angielskiego nazbyt regularnie, a przynajmniej
nie robię tak, że jest pora ta i ta tego dnia tygodnia i lecę się uczyć. U mnie to jest już na takim etapie, że
się otaczam tym językiem na co dzień. Oglądam filmy po angielsku, czytam artykuły po angielsku. Nadal mam tak,
że wielu słów nie rozumiem, ale od czego jest internet?
Natomiast gdy zaczynałem to kombinowałem na wiele sposób z nauką, ale zawsze miałem wyznaczony czas 3-4 razy w
tygodniu na naukę po jakieś 15-30 min na dzień. To wystarczyło, abym w miesiąc umiał minimum z minimum, a to
było podstawą do dalszej nauki.
W regularności jest też fajna sprawa, że regularne przypominanie sobie czegoś też sprawia że na dłużej to coś
się zapamiętuje.
Zniechęcenie
Dużym problemem jest to, że łatwo można się zniechęcić, ale jeśli tak nie masz to super!, ale jeśli tak masz to
ajć.
Zniechęcenie może pojawić się na różnych etapach nauki i z różnych powodów. Mnie zawsze zniechęcało to, że
koledzy po fachu zawsze lepiej umieli język angielski. Rzadko wychodzą takie sytuacje, ale ja akurat miałem ten
zaszczyt, że zostałem wyśmiany za to, że zacytuję "Ale debil, jesteś dorosły i się jeszcze nie nauczyłeś tak
banalnego języka? No co za idiotą być trzeba! Hahahahah". Oczywiście odwdzięczyłem mu się mówiąc co o nim myślę,
co jednak sobie tutaj nie pozwolę zacytować, bo czytają mnie niepełnoletni :)
Niesmak do j. ang. miałem długo, ale pomimo tego to regularność pomogła mi się z tego otrząsnąć i odzyskać
radość z nauki. A kiedy zacząłem się uczyć? Jakieś kilka lat temu czyli dopiero po zakończeniu formalnej
edukacji. Także - nigdy nie jest za późno, są tylko wymówki!
Na co nam umieć język angielski?
Tutaj powodów można też wymyślać wiele, ale skupię się na kilku wybranych.
Komunikacja
Pierwszy raz w komunikacji przydał mi się ten język na kursie angielskiego, gdzie poznałem pewnego rosjanina,
który był nieco bardziej zaawansowany ode mnie. Rozumiał mój ból i mi pomógł w nauce. Przez jakieś pół roku był
on moim kompanem do wspólnej nauki. Potem dopadły go sprawy osobiste i przeprowadził się do naszego kraju
(oczywiście umiał wcześniej nasz język). Historia piękna, ale nie będę jej całej opowiadać.
Też ten język się przyda, gdy będziemy starać się o pracę w innym kraju. Kto by nie chciał wypłaty w dolarach?
:D
Zdobywanie kompetencji
W dobie internetu, gdzie większość treści jest po angielsku, przydaje nam się uczyć czegoś więcej niż
angielskiego. No właśnie, ale większość dokumentacji czy instrukcji nie jest tłumaczona na polski. Mówię tu
głównie w kontekście informatyki czyli też tworzenia gier (chociaż też w temacie artykułów naukowych). Pasuje
nam chociaż znać podstawy, aby potem tylko z
tego wszystkiego tłumaczyć osobne zdania czy słowa na ulubionym translatorze. Tak samo można robić z filmami,
które mają napisy a ang.
Z pasji
Jakkolwiek by to nie zabrzmiało to są ludzie, którzy się uczą języków tylko po to, aby ich umieć, znać i używać w
jak największej ilości. Z tej pasji oczywiście też może wyniknąć jakaś dobra praca ;)
Tworzenie gier
W zasadzie to z kombinacji komunikacji i zdobywania kompetencji można wywnioskować, że pod tworzenie gier też j.
ang. się przyda. Jeśli np. używasz silnika tak popularnego jak Kula Ziemska (Unity / Unreal) to z całą pewnością
zauważasz że aktualne filmy i artykuły są częściej tylko po angielsku. Też praca przy tworzeniu gier wymaga
umiejętności tego języka pod czytanie i pisanie dokumentacji jak i używania programu i nawiązywania kontaktu z
klientami, którzy nie muszą być z polski. Też jeśli chcesz, aby twoja gra była popularna to społeczność, którą
będzie się miało będzie wielojęzyczna, więc pasuje albo nauczyć się języków swoich graczy albo unormować
rozmawianie do jednego języka - angielskiego
Podsumowanie
Mam nadzieję, że mój długi wywód pomógł w określeniu tego czego się oczekuje od samego siebie jak i pomoże
dobrać odpowiedni kierunek w nauce języka angielskiego. Polecam sprawdzić internet w tematyce nauki języków oraz
zapoznać się z ogólnymi sposobami nauki (nie tylko pod naukę języków, bo na pewno nie chcesz znajdować samych
porad z fiszkami). Mi pomogło przestudiowanie książki "Włam się do mózgu" autorstwa Radosława Kotarskiego,
aplikacje do nauki Memrise oraz Busuu. Z Busuu to nawet premium kupiłem, aby certyfikaty zdobyć, ale jeśli nie
chcesz certyfikatów to wersja free do pewnego momentu wystarczy. Ja tu te rady zostawiam i widzimy się w
kolejnych artykułach!