...: Strona :...
News
Archiwum
Redakcja
Chat ( 12 )
Forum
Księga Gości
Imprezy
Linki
Wymiana
Radio

- Download -
Programy
Gry
Zasoby
Music
Sound
Inne

- RPG Maker -
RPGMZ
RPGMV
RPGVXAce
RPGVX
RPGXP
RPGME
SimRPG95
RPG95
WRPGE

- Projekty -
Virtua Twierdza
Pogromca II

- Krypta -
Kompendium
Scenariusze
Questy
Artykuły

...: Buttony :...
Goniec RM (Archiwum)
Dragon Ball Nao
M.U.G.E.N Samouczek
Pokemon Crystal PBF
Pillars of Eternity POLSKA - największy portal Pillars of Eternity (Project Eternity)
Kroniki Fallathanu - Prawdziwy mmoRPG w przeglądarce



Modules -  the greatest and ultimate place for every tracked-music sympathizer
Jooble.org - pomożemy ci znaleźć godną pracę (domyślne wyszukiwanie: Game Developer)


Informacje || Problem z grami || Zgłoś nowe materiały
Download >> Gry


The Sundered Eternity

Autor: Silver635

RPG Maker: XP
Wersja: Demo
Gatunek: RPG
Język: Polski
Rozmiar: 239 MB
Ocena: 6/10

Informacje dodatkowe:
Wymagane czcionki:
Atma-Regular, Calibri, Gabriola,
King Arthur Legend, Oregano-Regular


DOWNLOAD | DYSKUSJA FORUM


UWAGA: Wymagane czcionki dostępne są w folderze gry. Które należy zaimplementować Windows(C)/Windows/Fonts

Ostatnio zainteresowałem się pewnym tytułem, polskiego pochodzenia. The Sundered Eternity, bo taka jest nazwa gry to produkcja, która kiedyś rozbudziła sporo kontrowersji, wokół niej, jak i samych autorów. Jakimś cudem zachowała się kopia wersji demonstracyjnej u mnie, więc przychodzę do was z recenzją. Jak to wszystko się prezentuje?

Otoczka fabularna? Kraina Athanora, w której żyją sobie w sąsiedztwie ludzie, elfy i krasnoludy, wszyscy żyją dostatnio i w pokoju. Niestety jak to zwykle bywa, nadeszły Mroczne Dni, gdyż do świata wdarło się wszystko co najgorsze. Co sprawiło że elfy uciekły w głąb pradawnych borów, krasnoludy zaś zostały zepchnięte w góry. Rasa ludzka z kolei musiała samotnie stawić czoła nadciągającemu złu. Po upływie aż stu lat będziemy kierować poczynaniami człowieka o imieniu Ivenhart... posłaniec Północnego Archipelagu, który został wysłany przez swojego władcę z misją sprowadzenia pomocy z Kontynentu, gdyż jest to spowodowane inwazją armii nieumarłych kontrolowanych przez grupę nekromantów zwanymi uczniami Ard'Shakra.

Powiem wam szczerze, że The Sundered Eternity to naprawdę ciężki orzech do zgryzienia. Pierwsze co rzuca się w oczy, to estetycznie wykonane menu główne, intro które wyjaśnia nam to co dzieje się w świecie gry, ładnie zaprojektowane lokacje, no po prostu dobrze wykonana gra. Niestety czar szybko prysł, bo wykonanie w niektórych miejscach to jakiś dramat. Lokacje może i przepięknie wykonane tracą na estetyce gdyż, ustawienie kafelek miejscami jest źle wykonane, przez co zarówno gracz jak i zdarzenia mogą poruszać się po obiektach, które normalnie mają blokować przejście jak i również warstwy danych obiektów są rozmieszczone w taki sposób, że raz są pod, a raz nad danymi obiektami. Podczas przemierzania lasów, czy wioski do której w czasie rozgrywki trafiamy, strasznie to kuło w oczy podczas grania. A tak po za tym to gra cierpi i to naprawdę srogo cierpi na masę mniejszych lub większych błędów które dość szybko dadzą o sobie znać. Chyba największym błędem gry jest brak odpowiednich grafik, przez co gra mnie wywalała do pulpitu. O ile w jednym przypadku gdzie uniemożliwiało to handel z karczmarzem, to sklei drugi taki przypadek uniemożliwiał mi ukończenie gry, bo było bezpośrednio związane z głównym wątkiem. Na całe szczęście jest możliwość wejścia do plików gry i to co brakowało, to dodałem dzięki czemu mogłem zobaczyć zakończenie gry. The Sundered Eternity uderzał mi też jeszcze dwa razy, w innych przypadkach errorem po twarzy. A mianowicie walka z orkiem zwiadowcą, na początku gry gdzie atakowanie zwykłymi atakami powodowało wywalenie gry oraz chęć rozdania punktów umiejętności. Tak w grze jest zaimplementowany skrypt na rozdawanie punktów. Taki sam, który możecie kojarzyć chociaż by z gry Opowieści z Edorii. Ale w tym przypadku był on wbudowany w menu. Są to tak kuriozalne błędy, że aż mnie zdziwiło że przed opublikowaniem dema, żaden z testerów ich nie wyłapał, a są to błędy dość oczywiste do wyłapania przy porządnych testach. Chociaż w przypadku testów, sądząc po napisach końcowych testowali tę grę wyłącznie jej sami twórcy, bez żadnych osób trzecich. Swoją drogą szkoda, bo gra na tym cierpi. Z dość dużych zmian skryptowych jakie można zaobserwować w czasie grania, to zmienione menu, dodanie dziennika zadań, początkowo możemy też tylko raz rozegrać swoistą minigierkę z naciskaniem przycisków na czas (które o dziwo działa nad wyraz dobrze), kilka wizualnych bajerów jak światło czy spadające liście oraz kilka zmian odnoście systemu walki. A właśnie system walki... Warto też o nim wspomnieć, bo jest o czym. Zawiera on kilka fajnych bajerów jak paski zdrowia przeciwników, ciekawszy sposób wyświetlania komunikatów po wygranej walce, jak i zmieniony system wyświetlania liczby (zadawane obrażenia, komunikaty o uniku itp.). Jest to standardowy system walki z RPG Makera XP. Mimo tego wszystkiego, walka w The Sundered Eternity jest zwyczajnie nudna. Przeciwnicy traktują nas albo zwykłymi atakami, albo używają obrony, przez co walki skupiają się tylko i wyłącznie na nawalaniu w przycisk zwykłego ataku, co prawda jest jedna umiejętność do używania, ale kompletnie nie opłaca się jej wykorzystywanie... no chyba że przy orku zwiadowcy o którym już wcześniej pisałem. Na domiar złego brak znacznika przy walce, przez co jak mam przykładowo dwa te same wilki, to nie wiadomo którego atakujemy, bo gra nam tego w żaden sposób nie komunikuje. Nie pomaga też brak żadnej muzyki w czasie walki, która budowała by nastrój. A tak po za tym trafiła mi się też konfrontacja z niedźwiedziem brunatnym, który podczas walki miał wygląd wilka. Raz tylko przegrałem by sprawdzić w ogóle jak wygląda game over, więc nie spodziewajcie się żadnych upierdliwych ataków, czy rozmaitych animacji, nawet w czasie walki z bossem.

Warto też wspomnieć o innych znacznych zmianach. Pod postaciami u których można otrzymać zadania, widnieją znaczniki pytajnika i wykrzyknika, jest kilka zadań pobocznych które będziemy mogli w czasie gry wykonać. dwa zadania poboczne nie wykonamy w demie, bo są ściśle związane z dalszym postępem w rozgrywce oraz brak możliwości wykonania zadania z dostarczeniem ziół z listy zielarzowi, bo zwyczajnie po zgromadzeniu ich wystarczającej ilości nie aktywuje się odpowiednie zdarzenie. Co do udźwiękowienia. Muzyka zawarta w grze, pochodzi między innymi z wiedźmina, która ma na celu wprowadzić nas w słowiański klimat. I to na całe szczęście się sprawdza. Oprócz tego jest jeszcze polski dubbing, który stoi na w miarę przyzwoitym poziomie. Choć czasem trafiały się wypowiedzi, w których było słychać mlaskanie i kliknięcia myszką. Po za tym czasem ten dubbing był, a czasem go nie było słychać lub nie był dograny. A raz to mi się zdarzyło że aktor dubbingowy w połowie zdania przestał mówić. Momentami też muzyka nie co zlewała się z głosem, przez co nie było słychać co aktor mówi, głównie zwracam tu uwagę w przypadku intra.

Trafił mi się też dość kuriozalny błąd z główną fabułą, gdzie możemy powiedzieć zleceniodawcy zaraz po otrzymaniu zadania by dostać się do krypty, że byliśmy już w krypcie na cmentarzu i co tam się działo, mimo iż jeszcze się tam nawet nie dostałem. Na zakończenie jeszcze dodam, to że w grze jest motyw dziadów, który... no cóż ja osobiście zawiodłem się na nim, ale to zostawiam wam już do oceny.

No i teraz trzeba jakoś to podsumować i wystawić ocenę. The Sundered Eternity zasługiwał na dość wysoką ocenę mimo że to wersja demonstracyjna. Ładne zrobione lokacje, nawet ciekawa fabuła, zadania poboczne które też dawały radę. Niestety przez błędy, będę musiał ocenę sporo obniżyć, bo tego niestety jest za dużo. Zajęła mi ona dwie godziny grania. Czy polecam? Szczerze mówiąc nie wiem, to już zależeć będzie od was, czy przetrawicie błędy i wywalanie gry do pulpitu, by koniec końców zobaczyć zakończenie, które niestety daje spory niedosyt.

Naprawdę ładnie zaprojektowany las.
Standardowy system walki, z kilkoma bajerami... wygląda trochę jak Wrota Arkany :D
Ten gość ze znacznikiem nad głową na sto procent czegoś od nas chce, trzeba to sprawdzić.
No nie wiem czy to dobry pomysł.


Tekst: PInroz
email: pinroz97@gmail.com