Analizy

 
 
 
Rewolucyjny system oceniania gier
(X-tech)

Zaczęło się niewinnie, około godziny szesnastej dnia 7 maja 2010. Odpaliłem temat dotyczący Gońca nr5 po wcześniejszym przeczytaniu kilku recenzji gier w rpgmakerze na różnych stronach, zinach, oraz w Gońcu. Coś mnie mocno sfrustrowało. Co do dokładnie mogło być? Już wiem - to nieadekwatne oceny gier. Dlaczego we wszystkich prawie recenzjach, gry nie otrzymują ocen na jakie zasłużyły? Dlaczego kolejne niegrywalne crapy, które leżą bez zainteresowania, jak ser pleśniowy w promocji biedronce mają wysokie oceny? RM traci zainteresowanie: bo oceny oszukują! Do jakiego można dojść wniosku - co mamy w recenzjach gier? Co zostało w nich uwzględnione? To jest wręcz rozśmieszające, idiotyczne, ale takie są fakty: w recenzjach uwzględnia się głównie:
Mapping. Pojęcie wymyślone nie wiem przez jakiego kretyna, ale to element gier, który w żaden sposób nie wpływa na ich jakość - to tylko element dekoracyjny - subiektywna dekoracja. Lecimy dalej: kolejny bezsensowny podpunkt recenzji.
Muzyka. Jak można oceniać muzykę i tym samym zawyżać nią ocenę gry? To znów subiektywne odczucie, które nie składa się na realną wartość gry. Kolejny podpunkt przy ocenianiu:
Fabuła
. Można, by przypuszczać, że jest coś niesłusznego w przyczepianiu się tego punktu, ale jednak - jest niestety w recenzjach bezsensownie przedstawiony. Recenzje wyznaczają jako ideał fabularny - rozbudowaną grę fabularnie z masą postaci, fabułę wielowątkową. Im mniej rozbudowana fabuła tym gorsza ocena? Tak! To nieprawdopodobne, ale tak idiotyczny system oceniania tego punktu panuje nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Błąd - to znów czysta głupota. Rozwijanie, a dokładniej takie rozszerzanie fabuły niczemu nie służy. Nudna gra z wielowątkową fabułą będzie tylko nudną grą z wielowątkową fabułą i niczym więcej. Poszerzanie, rozbudowywanie... To tylko więcej i więcej, ale najczęściej więcej czego? Nudnej, słabo trzymającej się kupy papki. Dorabianie dziesiątek dat różnych wydarzeń, postaci, które nie mają żadnego praktycznie istotnego znaczenia dla przebiegu gry - słowem nuda! Dlaczego więc czytamy recenzje gier widzimy oceny 8/10, a gry są w rzeczy samej nudne jak flaki z olejem? Dlatego właśnie, że system oceniania gier w rpgmakerze nie oddaje realnej wartości gier - jest totalnie bezsensowny i oszukuję potencjalną osobę, która chce znaleźć dobą grę w rpgmaker. Oceniając fabułę w taki sposób jak robią to nasi recenzenci dochodzimy do punktu wyjścia - kolejny fail. To nie obszerność wielkość fabuły czyni ją ciekawą. To nie tak działa w grze! Czym prędzej jednak przejdę do rzeczy i postaram się omówić wszystko po kolei, aby pokazać jak dokładnie powinien wyglądać system oceniania gier w rpgmaker. Wyznaczniki ocenowe w pl (za granicą zresztą zwykle też xd) są bez sensu jak na standardy gier rpgmaker - do takiego wniosku udało mi się dojść. Oceniana jest muzyka, maping, fabuła. Podsumowując - absurd. Jeśli chcemy, aby gry w rpgmaker zaczęły zyskiwać POWINNO się oceniać w recenzjach wyłącznie:

*Wykonanie poziomów - nie pod kontekstem wyglądu, ale zróżnicowania tj. zagadki, pułapki, przeszkody - urozmaicenia zabijające monotonię poziomów w trakcie rozgrywki, a mogą się na to składać jak wyżej: pułapki, przeszkody, zagadki, przeciwnicy, minigry! To coś co powoduje, że w trakcie rozgrywki musimy naprawdę działać i nie odczuwamy monotonii poziomów. Przykłady:
1. Jeśli przykładowo w grze zręcznościowej co poziom występuje powtarzalność np: walki zręcznościowe, ale zmienia się jedynie wygląd przeciwników, a nie ich inteligencja - ocena powinna być niska.
2. W przypadku rpg, jeśli każdy obszar walk (dungeon, las) opiera się na tym samym patencie ocena powinna być zaniżona.
3. Idealna ocena powinna być efektem pojawiania się na poziomach zróżnicowanych łamigłówek, pułapek, minigier, przeciwników.

*Zbalansowanie poziomu trudności - czy poziom trudności w grze wzrasta? To jest bardzo istotne w grze i to powinno być oceniane.
1. Jeśli na początku pojawia się arcytrudna walka, którą należy wygrać po czym pojawia się łatwy boss to znak, że należy zaniżyć ocenę za ten punkt.
2. Jeśli pojawią się arcytrudne zagadki, przeszkody, a w kolejnym poziomie banalne to znaczy, że gra jest źle zbalansowana. Znów w tym wypadku należało, by zaniżyć ocenę.
3. Idealnie zbalansowana gra to taka, w której trudność w każdym pojawiającym się aspekcie rośnie stopniowo.

*Prowadzenie fabuły - nie można wystawić oceny przecież za tematykę gry, ale ocenę powinno się wystawić za to, jak dana gra pozwala wczuć się w opowiadaną historię. Im dana historia lepiej opowiadana - tym lepsza ocena. A więc nie o czym, ale jak. Nawet FABUŁĘ o zagubionym psie można opowiedzieć niesamowicie i dać za to maksymalną notę! (mój pierwszy projekt był o zaginionym psie:P - przyp. red.) Liczą się dialogi, przygody, zmiany wydarzeń w trakcie grania.
1. Tony opisów rytuałów, ksiąg. Opisy świata. To niestety nie są elementy, które składają się na naszą postać, to są tylko nudne zapychacze - zdecydowanie na minus jeśli w taki sposób zastępuje się fabułę. Fabuła to coś co prowadzi naszą postać do przodu, w tym tego nie ma.
2. Jeśli mamy rozbudowaną fabułę o wielkich mocach, a potem wojnach, a potem po tonach opisów zmienia się w coś banalnego - zdecydowanie na minus. Gra powinna wprowadzać nas w postaci, a nie opisywać pierdoły nic nie znaczące dla małego "światka" naszej głównej postaci, od której zaczynamy grę - skoro nie jest np.: politykiem, królem zarządzającym krajem i gra nie polega na rządzeniu krajem to nie jest dla niej istotne jaka jest pogoda tu i tam, co robi koło gospodyń wiejskich we wsi Strączkowo, co je król, czym się podciera, gdzie są wojny aktualnie i że w ogóle jakieś były, jakie księgi magiczne sobie leżą na wyspie , ilu mnichów siedzi na wielkiej wieży - to są bzdury i wadliwe zapychacze - skoro to w żadnej sposób nie wpływa na naszą postać! Przecież w rm nie robicie gier strategicznych. Rozgrywka sprowadza się do łażenia ludkiem po mapach, więc takie rozbudowane wielkie opisy w grach, w których się chodzi ludkiem to nie fabuła to są tylko opisy zatrzymujące rozwój fabuły dla tej postaci! Fabuła powinna być elementem tworzącym przygody naszej postaci, a nie zestawem nudnych opisów. Zdecydowanie na minus.
Podsumowując - najistotniejszym wyznacznikiem przy ocenianiu fabuły powinien być rozwój postaci w grze, oraz sposób w jaki są przedstawiane kolejne wydarzenia fabularne, które na nią wpływają, a więc te tony opisów, śmieci - które nie są znaczące dla postaci powinny być traktowane jako wada! Fabułą jest wszystko co daje naszej postaci niesamowite przygody i nic ponadto, a więc można stworzyć prostą i genialną fabułę z maksymalną notą skupiając się tylko na jednej postaci!

*Tempo - Im wyższe, tym więcej punktów w tej kategorii, bo jest to jeden z kluczowych elementów.
1. Jeśli fabuła pędzi szybko do przodu i szybko zmienia się tempo jest wysokie.
2. Jeśli mamy grę zręcznościową opartą na zmieniającej się fabule, a na kolejny zwrot fabularny trzeba czekać długo tempo jest niskie.
3. Tempo powoduje, że akcja szybko gna do przodu, a zarazem fabuła szybko się zmienia.<

Grafika, muzyka i dźwięk zostały pominięte! Dlaczego? Bo to nie są elementy, które składają się na różnicowanie grywalności i przebiegu gry, ale jedynie są ozdobami! W takim układzie nie sugerując się praktycznie tymi dwoma punktami ktoś naprawdę będzie musiał się napracować, żeby stworzyć świetną grę, a więc zasłuży na ocenę i ta ocena będzie odzwierciedleniem jakości, dzięki czemu żaden gracz się nie zawiedzie - ładne muzycznie i graficznie gówno powinno być traktowane jak gówno, a nie udawać, że jest czymś więcej, dlatego taki właśnie powinien być system oceniania gier w rpgmaker. Koniec i basta. Taki system oceniania naprawdę motywowałby do tworzenia atrakcyjnych gier, a nie chodzenia na łatwiznę. Może się wydać dla niektórych szokiem taka zmiana systemu oceniania gier rpgmaker, ale to jest kluczowe, żeby właśnie zaczęły powstawać świetne gry, a nie ładnie wyglądające i brzmiące gówna.

Cztery punkty. Tak wg. mnie należy oceniać gry w rpgmaker. Więcej punktów nie ma najmniejszej racji bytu, bo pozwalają na lenistwo i pójście na łatwiznę. Grafika i muzyka zawsze powinny pozostać kwestią osobistą autora - to od niego zależy czym się reklamuje, ale nie może od tego zależeć recenzja gry i jej ocena wystawiona przez recenzenta danej gry zrobionej w rpgmakerze, bo ta gra jak była przeciętna tak będzie, a recenzja zawyżająca jej ocenę przez grafikę i dźwięk będzie po prostu kłamstwem dla gracza jeśli chodzi o realną wartość gry - to graczowi oceniać jak wygląda gra - nie recenzentowi - od tego są screeny. Muzyka to również kwestia gustu gracza! Spodoba się czytającemu recenzję grafika - sam to stwierdzi oglądając screeny. Uważam, że czas na diametralną zmianę w niesprawiedliwym systemie oceniania gier, który jak dotąd krzywdzi i oszukuje graczy jak i twórców, którzy nieraz robią naprawdę świetne gry, ale giną w gąszczu pseudo gier tworzonych przez łosi, którzy tworzyć gier nie potrafią, bo garść opisów, mapek i utworów muzycznych to nie są gry, ale jakieś gówna, które właśnie często niesłusznie promują recenzje i gracze się w ten sposób zawodzą rpgmakerem po odpaleniu tych gier z wysokimi niezasłużonymi ocenami! Gwałtowna zmiana w systemie oceniania może zaowocować motywacją do robienia lepszych gier, a nie obrzydliwej, nudnej papki, która ostatnio seryjnie powstaje przez właśnie sposób oceniania, który nie jest słuszny dla twórców jedynie niedowartościowanych głąbów. Kilka grafik, utworów i opisów to nie są gry - to nie zasługuje na bycie ocenianym, a co dopiero na wysokie oceny! Nie ma przeciwwskazań, żeby zrobić grę, która dostanie ocenę 10/10, a nie będzie mieć cudnej grafiki, a nawet dźwięku - trzeba w końcu zacząć pracować głową w grach - właśnie do tego powinni dążyć twórcy bawiący się w rpgmakerem. W przeciwnym razie nadal powstawał będzie tylko nudny, niegrywalny bajzel, który będzie leciał do śmietnika. Radzę wszystkim sobie wziąć do serca ten tekst czy, aby na pewno tym razem wasz ulubiony X nie ma racji :*.