Recenzja gry

 
 
 
Legendy Adrii Epizod I: Rosenburg - Pastiusz
(ravenone)

data wydania: listopad 2014
maker: VX
gatunek: logiczna/przygodowa



DOWNLOAD

Jak ja nie znoszę zagadek... Często doprowadzają mnie do irytacji i sprawiają, że zacinam się z graniem. Nie wiem czym to jest podyktowane. Brakiem logicznego myślenia?;) Dlatego Legendy Adrii nie miałem zamiaru ruszać. Coś jednak sprawiło, że do projektu przysiadłem i z czystym sumieniem mogę stwierdzić - nie żałuję.

Mimo, że jest to tematyka rpg-owa z rycerzami na czele, nie jest to typowy przedstawiciel gatunku. Można śmiało stwierdzić, że to gra logiczno-przygodowa. Główną jej atrakcją są zagadki. Każda kolejna lokacja to nowe wyzwanie, z którym musimy się uporać, żeby przejśc dalej. Łamigłówki są ciekawe i bardzo różnorodne. Raz przyjdzie nam odgadnąć hasło z wiersza, innym razem zagrać akord, ominąć kolce w podłodze czy przejść przez zalany wodą kanał manewrując dźwigniami obniżającymi poziom wody. Niektórzy stwierdzą, że zagadki są zdecydowanie za łatwe. Ale dzięki temu, ci mniej myślący (czyt.- ravenone) mogli przejść grę i cieszyć się z małych sukcesów w każdym z etapów.
Kolejnym plusem gry jest dobrze opowiedziana historia. Główny heros - książe Kain, następca tronu, zmuszony jest uciekać ze swej twierdzy i ewakuować swoje wojska. Opowieść jest świetnie wpleciona w poszczególne zagadki, sprawia że nabierają one głębi. Do tego dodamy trochę humoru, lekkich dialogów i można serwować jako danie głównie gameplaya. Jedyny mankament to fakt, że wyjście z twierdzy kończy naszą przygodę. Ale ponoć gra jest planowana kilka krótkich epizodów, więc po części rozgrzeszamy autora.
Legendy Adrii są ubrane w zgrabnie wykorzystane rtp z makera VX. Lokacje są zaprojektowane z pomysłem i pełne szczegółów. A najbardziej podobał mi się pomysł scenki z taranem nacierającym na zamek:). Ekran tytułowy i menu to podstawka z programu, ale i tu autor się broni tłumacząc, że dobierze wszystkie elementy, gdy wypracuje sobie spójny styl graficzny pod kolejne epizody.
Do dobrej oprawy wizualnej Pastiusz dorzucił poprawną ścieżkę midi. Dźwięki nie są wybitne, ale przynajmniej dobrze dopasowane, więc czepiał się nie będę.
Cóż można rzecz na koniec? Największą zaletą projektu jest to, że wygląda jak gra rpg, a grą rpg nie jest. To pomysłowa produkcja łącząca elementy logiczne z ciekawą przygodą. Jest lekka i przyjemna w odbiorze. Z niecierpliwością czekam na drugi epizod, mam nadzieję, że będzie dłuższy!


PLUSY:
- ciekawe, różnorodne zagadki zgrabnie wplecione w historię
- nie jest rpgiem
- oprawa audiowizualna
- lekka w odbiorze


MINUSY:
- krótka

FABUŁA: 4/6
GRAFIKA: 4/6
KLIMAT: 4/6
MUZYKA: 4/6
MECHANIKA: 4/6

ŁĄCZNA OCENA: 4