


| Assassin's Creed Blades of the Future
| |
| Autor: Witcherek01
RPG Maker: VXAce Wersja: Pełna Gatunek: JRPG Język: Polski Rozmiar: 114 MB Ocena: 4/10
Informacje dodatkowe: - brak
|  | |
| DOWNLOAD | DYSKUSJA FORUM | |

Niezmiernie ciężko jest mi pisać o grach, które powstały ze względu na jakiś konkurs. Zazwyczaj gra nie jest tworzona dla samej idei tworzenia, a celem jest udział w konkursie, czy szybkiego zaistnienia. Zazwyczaj gry są tworzone w pośpiechu, nie do końca są przemyślane, i czasami są mocno naciągane. W przypadku Blades of the Future, mam takie właśnie odczucia i wrażenia. Gra jest inspirowana na słynnej serii Assassins Creed i widać kilka podobieństw jak i zapożyczeń.
Warto mieć na uwadze, że tytuł wystartował w konkursie sceny rpg makera pt: Konrad Championship (gra musiała zawierać jeden z wybranych motywów: Podłe występki gangu Szlam (Slime), Zagadka skradzionego ciasteczka i Trzy małe świnki). Przejdźmy zatem do gry.
Akcja gry toczy się w czasach współczesnych gdzie główny bohater - James - oczywiście Assasyn - jest wysłany na wykonanie swoich misji przez bractwo do którego należy. James mimo wykonania misji, nawala, i jego błędy prowadzą do kolejnej misji, gdzie zamiast wyprostować sytuację to popełnia kolejne błędy, które stawiają bractwo w niefortunnej pozycji. Jest to opowieść o wiecznej walce między dwoma klanami: bractwem, a templariuszami. A zapytacie: jak gra o tych assasynach wpasuje się w tematykę konkursu?
Ano sobie wyobraźcie, że James udaje się do pewnego Gangu prosić o wsparcie; i oczywiście gang nazywa się gangiem szalmu. Projekt zawiera kilka błędów jak i niedociągnięć. Na prawdę wystarczy niewiele, wystarczyło to tylko ciekawie przedstawić.
Gra posiada trzy misje, 3 akty, co powiedzmy daje 30-40 minut grania. Cały czas gracz jest prowadzony za rączkę i ma przejść od jednego punktu do kolejnego, bez możliwości powrotu, bez możliwości zwiedzania. Liniowość jest tutaj na wysokim poziomie... nikt się nie zgubi. W czasie przygody eliminacji przeciwników, czeka nas relaksujący spacer po alejach, spinanie się po budynkach, skakanie po koszach na śmiecie, mini gry hakerskie by odblokować komputery jak i siłowanie się na rękę. Wszystko brzmi bardzo fajnie atrakcyjnie, ale niestety wykonanie zawodzi.
Mimo iż oprawa wizualna do najlepszych nie należy, to jest w miarę znośna, jednak styl to misz-masz różnych zbiorów może budzić mieszane uczucia. Największym problemem są postacie (podstawowy styl chibi-anime krasnali z makera) moim zdaniem psują klimat tej gry. Problemem jest to, że gra chce oddać poważny klimat, a to jest ciężkie w momencie kiedy postacie na ekranie to słodkie cukiereczki. Tutaj jest ostry zgrzyt (chociaż są zwolennicy tego stylu).
Walka jest kolejnym polem do popisu, gdzie jest całkowicie wciśnięta na chama jako dodatek. Wykonania, całkiem w porządku (na papierze), tło walki to mapa, przeciwnicy to postacie z mapy (charsety... powiększone 4x). Pomysł ten nie jest nowy, ale jego wykonanie nieco kuleje. Wizerunkowo, nie widać bohatera podczas walki, co jest zrozumiałe, gdyż jest to domyślny system walki z RPGVXAce, postać jest schowana za ekranem no i w sumie tyle. Można było ustalić jeden styl, gdzie przeciwnik zawsze patrzy w dół, i jak gracz atakuje, to z dołu ekranu wychodzi postać - atakuje, robi co ma zrobić i ponownie chowie się za ten ekran. A tak niestety przeciwnik jest obrócony raz w lewo, raz w dół, raz w prawo, raz patrzy w górę (gdyż taką pozycję mają na scenie). Dobrze, a co z samą walką? Jak mówiłem to jest dodatek. Walki są wymuszone podczas historii. Nie ma mowy o przypadkowym chodzeniu, grindzie, podbijaniu poziomu, zmiana ekwipunku itp. - to jest atrapa. Wszelkie ataki (zdobyte umiejętności) działają na zasadzie 50/50, albo zadziała albo nie, co jest bardzo irytujące... Większość przypadków to od bogini RGN zależy czy wygramy daną walkę czy nie.
Muzyka, dźwięki? Są jak najbardziej ok. Na pochwałę zdecydowanie zasługuje pełny dubbing w grze, każdy dialog jest praktycznie mówiony (być może jakieś postacie zostały pominięte), ale mimo wszystko dubbing jest. Chociaż niektóre kwestie brzmią nieco dziwacznie (czasami to brzmi nieco jak maszyna, bez emocji, a niektóre osoby - np. mistrz - wypowiada swoje kwestie szeptem).
Wszystko jednak co opisuje, to gusta, wiele rzeczy można by było zrobić inaczej, naprawić, odrobinę przerobić co moim zdaniem bardzo mocno wyszło to by na plus. O tym wszystko można rozmawiać, można się sprzeczać - natomiast niewybaczalne jest błąd pod koniec drugiej misji (w bazie), gdzie postać mistrza blokuje przejście - przez co, nie można ukończyć gry. Tutaj trzeba czekać na poprawną wersję gry, albo rozwiązać ten problem na własną rękę.
Gra wyszła jak wyszła, nie najgorzej, nie najlepiej. Fabuły samej w sobie czepiać się nie będę, ale tutaj trzeba by było wprowadzić pewne poprawki jak chociażby zmienić styl - jeżeli ma być poważny tekst, i mięso dla dorosłych, to OK, ale nie serwować tego z cukierkową grafiką. Sama grafika praktycznie mapy są nazwijmy to ok, wystarczyłoby znaleźć jakieś odpowiedniejsze modele postaci, ewentualnie samemu coś narysować, wykombinować, byle by to nie przypominało tych krasnali - to się gryzie. Walka - w tym momencie jest nieco zbędna, w tej postaci. Wszelkie akcje to działania pół na pół, jeżeli to tak ma działać i walka jest na mapie... to można było zrobić serio jakiś banalnie prosty system turowy na mapie, który byłby ładnie animowany. Wspominając o animacji, gra jej nie posiada i z tego powodu cierpi. Mowa o animacji ruchu (motion animation), kiedy np. nasz bohater wspina się po tych dachach, domach - wystarczyło wystawić ręce do góry, że niby się trzyma i już to wygląda inaczej. Podobnie sytuacja jak pozbywa się przeciwnika, jakieś machnięcie ręką czy coś, cokolwiek, a nie dźwięk-błysk-postać znika. Ja doskonale rozumiem, że tutaj trzeba by było te animacje dorysować, ale nawet gdyby one nie wyszły najlepiej - to zdecydowanie dodałoby to mocnego uroku i klimatu grze.
Mimo nazwy i wykorzystania elementów Assassin's Creed, gra niewiele czerpie z samego uniwersum. Poza kilkoma nazwami, muzyką i pojedynczymi odniesieniami jest to właściwie autorska historia. Niestety całość cierpi na szereg problemów, które znacząco wpływają na odbiór produkcji. W obecnej wersji gry nie da się ukończyć z powodu błędu blokującego dalszy postęp. System walki sprawia wrażenie dodatku i ma niewielki wpływ na rozgrywkę, rozwój postaci jest jedynie pozorny, a minigry pełnią rolę krótkich przerywników, nie wnosząc wiele do zabawy. Dubbing zasługuje na pochwałę za samą obecność, jednak jego jakość jest nierówna. Oprawa wizualna również pozostawia mieszane odczucia - zastosowane materiały nie tworzą spójnej całości, a brak prostych animacji ruchu sprawia, że wiele scen wydaje się statycznych. Gra zawiera kilka ciekawych pomysłów, jednak w obecnym stanie trudno ją polecić bez zastrzeżeń.
.png)
Spotkanie z Bossem tajnej organizacji.
.png)
Gdy stoisz na warcie, a za plecami skrada się Assasyn.
.png)
Wciśnij strzałkę w odpowiednim momencie
.png)
Wspinaczki po ścianach, to Assasyni kochają najbardziej
Tekst: Reptile
email:
reptile@o2.pl