


Schizma - gra Wilczego Miotu. W procesie jej tworzenia brały udział dziesiątki różnych osób.
Główny team składał się jednak z Ziemniaka, Tautulasa, Witcherka, Vitolda i Piolodiusza. Sama produkcja swego
czasu wywołała na scenie makera (i nie tylko!) małe zamieszanie. Dlaczego? No cóż, zacznijmy od tego, że część z was może kojarzyć
tę grę pod inną nazwą, bo niegdyś było o niej nawet głośno. Jaka to nazwa? A no... Wiedźmin: Kres Cechu!
Tak. Gra miała wiedźmina w nazwie i rozgrywała się w tym samym uniwersum. Jako wiedźmin (ale nie Geralt) ruszaliśmy w świat zabijać potwory,
przy okazji będąc wplątani w różne spiski itp. Klasyka serii można powiedzieć. Gra zyskała taki rozgłos, że wieść o niej dotarła także do CD Projektu i...
zaczął się problem. Twórcy omawianiem gry upierali się, że prosili o zgodę na wykorzystanie świata w swojej darmowej grze i taką zgodę dostali. Problem w tym, że...
nieoficjalną i nie od odpowiedniego działu i osób decyzyjnych. Ten fakt sprawił, że autorzy z radością rozpoczęli pracę i nagrali nawet dubbing!
Wszystkie teksty w grze miały swoich aktorów głosowych. Niestety wydanie gry zweryfikowało, że...
praw do wykorzystania marki nie mają, a swój projekt muszą usunąć, albo zmienić tak, by powiązań nie było.
Początkowo zawiedzeni i zniechęceni projekt chcieli usunąć, lecz po namowach postanowili go zmienić.
Usunięto cały dubbing (bo nie był już aktualny), a także wszystkie nawiązania do uniwersum wiedźmina.
Ostatecznie więc Wiedźmin: Kres Cechu stał się Schizmą.
I mimo tej smutnej historii - jest to kawał solidnej gry RPG, dlatego warto ją przytoczyć.
No dobrze, ale skoro nie mamy wiedźmina to jaka jest fabuła? A no w grze wcielamy się w Joela, który należy do Zakonu Auroliuszy podległych rządzącemu Kościołowi.
Auroliusze walczą z heretykami, a także wszelkimi potworami nawiedzającymi ziemię. Niestety czasy się zmieniły, a zakon jak i sam Kościół chylą się ku upadkowi.
Pewne grupy społeczne chcą wywołać bunt. Zaczynają podburzać chłopów i nie tylko. Ludzie przestali ufać Kościołowi uważając go za zło tego świata, a nawet szerzyć teorię,
że to Kościół winny jest wszelkim biegającym po świecie potworom. Jako zakonnik Joel wciąż jednak wykonujemy rozkazy, walczymy z heretykami i pozbywamy się potworów
licząc się z tym, że tam gdzie wkraczamy - ludzie niezbyt nas lubią.
Tak prezentuje się ogólny zarys świata. Gra jak wspomniałem jest grą RPG. Walka odbywa się w czasie rzeczywistym. Świat jest można powiedzieć ''półotwarty''.
W każdym większym mieście znajdziemy tablicę zleceń gdzie możemy przyjąć jakieś zadania. Oprócz tego możemy odwiedzać handlarzy, kupować EQ i inne przedmioty.
Pokonane potwory i wykonane misje dają nam oczywiście doświadczenie, a wbite poziomy pozwalają ulepszyć nasze drzewko umiejętności.
Eksploracja również jest przyjemna. Jak wspomniałem wcześniej świat jest półotwarty. Joel często wspomni, że jakąś z dróg nie pójdzie bo nie ma po co.
Innym razem pchając fabułę do przodu ruszymy do innej części krainy bez możliwości cofnięcia się. Warto więc dokładnie eksplorować teren tam gdzie jesteśmy,
bo inaczej wiele znajdziek możemy pominąć. Oprócz różnej maści przedmiotów ważnym aspektem jest zielarstwo i zbieranie roślin ponieważ w grze występuje alchemia.
Dzięki niej będziemy mogli tworzyć sobie napoje pomagające nam w walce czy leczące nasze rany.
Ogólnie rzecz biorąc jest to kawał solidnej gry z RPG Makera. Historia z tytułem potoczyła się jak potoczyła, ale bardzo się cieszę, że twórcy się nie poddali
i zamiast porzucić projekt postanowili po prostu go przemienić na coś innego. Szkoda jedynie pracy włożonej w dubbing. Tak czy inaczej - polecam!
.png)
Tak, dokładnie tak. Barman dawaj coś na uspokojenie mocnego...
.png)
Botanika pełną parą, nie ma to jak zrywać chaszcze, czy tam zielska.
.png)
Hoho, drzewko rozwojowe postaci... Przydało by się rozjaśnić nieco.
.png)
Małą... Nie wybrzydzaj, dziękuj za to co masz.
Tekst: Zombik
email:
wojtus0222@gmail.com