...: Strona :...
News
Archiwum
Redakcja
Chat ( 4 )
Forum
Księga Gości
Imprezy
Linki
Wymiana
Radio

- Download -
Programy
Gry
Zasoby
Music
Sound
ICO

- RPG Maker -
RPGMV
RPGVXAce
RPGVX
RPGXP
RPGME
Sim RPG 95
RPG95

- Projekty -
Virtua Twierdza

- Krypta -
Kompendium
Scenariusze
Questy
Artykuły

...: Buttony :...
Anime Gakure
Polska Manga
Dragon Ball Nao
Słodki Flirt - gra o randkach
Radio Aoi - najlepsze radio z muzyką azjatycką
Alchemic
M.U.G.E.N Samouczek
Pokemon Valhalla
Tsukuru Archive
Crasher World
Pillars of Eternity POLSKA — największy portal Pillars of Eternity (Project Eternity)
fallout walkthrough, fallout playground, video game walkthrough, playground, walkthrough, games
Kroniki Fallathanu - Prawdziwy mmoRPG w przeglądarce
Modules -  the greatest and ultimate place for every tracked-music sympathizer


Informacje || Problem z grami || Zgłoś nowe materiały
Download >> Gry


Divinity Fatum

Autor: GrayInvidia

RPG Maker: VX Ace
Wersja: Demo
Gatunek: Przygodowa
Język: Angielski
Rozmiar: 133 MB
Ocena: 8/10

Informacje dodatkowe:
(brak)

DOWNLOAD
Choć przeznaczenie RM-a wydaje się być dosyć oczywistym, to zawsze znajdą się na ludzie, których ono z jakiegoś powodu nie satysfakcjonuje. Efektem ich zmagań bywają niegrywalne dziwadła, ale czasem trafi się też prawdziwa perełka. Divinity Fatum - przynajmniej dla mnie - należy do tej drugiej kategorii. Grę wyróżnia spośród standardowych produkcji właściwie wszystko, począwszy od całkowicie autorskiej grafiki, poprzez muzykę, sposób prowadzenia rozgrywki, a skończywszy na niebanalnej tematyce.

Gra jest inspirowana znanym japońskim tytułem z RM-a - Yume Nikki. Na szczęście - bo do miłośników tegoż nie należę i ukończyć go nie dałam rady - są to inspiracje nader luźne. Na tyle luźne, że mam wrażenie, iż autor przywołuje skojarzenia ze sławną grą głównie w celach marketingowych. Zresztą zupełnie niepotrzebnie, bo Divinity Fatum broni się samo.

Czym właściwie jest ta gra? Od strony formy to typowa przygodówka - wędrówki, rozmowy, znajdowanie przedmiotów, cutscenki. I właściwie nic poza tym. Całość zaczyna się dość klasycznie - bohaterka budzi się w środku rozległego, opustoszałego miasta. Nie wie, kim jest ani jak się znalazła w tym miejscu, rozpoczyna więc wędrówkę w poszukiwaniu odpowiedzi. Przez świat gry prowadzi fajnie pomyślany i zrealizowany system intuicyjnych wskazówek, z którego korzystać można opcjonalnie. Osobiście uważam go za dobre rozwiązanie, zapobiegające znużeniu zbyt długim błądzeniem, ale bardziej ambitni i cierpliwi gracze mogą spróbować się bez niego obejść. Następna pomoc to mapa, którą można znaleźć w jednym z budynków. Niestety, konstrukcja miasta i przejść pomiędzy poszczególnymi jego częściami jest mało intuicyjna i tym samym mapa z początku raczej wprowadza w konfuzję niż faktycznie pomaga. Warto jednak chwilkę nad nią przysiąść i rozgryźć ten system, zwłaszcza gdy gramy z włączoną intuicją - bez mapy jest ona dużo mniej pomocna.

Treściowo Divinity Fatum najtrafniej - choć też niezupełnie ściśle - można chyba określić jako horror psychologiczny, z naciskiem raczej na psychologię niż horror. Poza toczącą się na pierwszym planie historią zagubionej dziewczyny autor wprowadza, na zasadzie bliskiej konstrukcji powieści szkatułkowej, masę innych wątków, skupionych przede wszystkim na ciemnych stronach życia społecznego i relacji międzyludzkich. Pojawiają się tu min. motywy przemocy, zemsty, odrzucenia, konformizmu, winy i kary. Ogólnie rzecz biorąc - sporo ciężkich tematów z pogranicza psychologii, socjologii, filozofii, a może i nawet teologii. Świat gry zaludniony jest przez całe spektrum malowniczych i przeważnie niezbyt sympatycznych postaci, choć trafiają się też takie, które dają nadzieję na korzystniejszy obrót spraw. Szkoda, że to dopiero demo, które zadaje mnóstwo pytań, a jeszcze nie udziela na nie żadnej - a w każdym razie satysfakcjonującej - odpowiedzi. Na tym etapie ciężko tak naprawdę ocenić wymowę i - w konsekwencji - jakość całej narracji, ale niewątpliwe jest to, że autor wysoko zawiesił sobie poprzeczkę.

Z drugiej strony pewnie znajdą się i tacy, którzy całość uznają za przegadaną, pretensjonalną i nudną, ale dla nich też jest dobra wiadomość - nawet jeśli produkcja nie trafia w wasze gusta od strony rozgrywki czy też treści, to na pewno warto dać jej szansę ze względu na oprawę audiowizualną. Grafika w całości jest autorska i - na ile jestem w stanie to ocenić - jest to twórczość niezłej próby. Poczynając od ascetycznego ekranu tytułowego i menu, poprzez wygląd poszczególnych lokacji i grafikę postaci, aż do znakomitych rysunków w cutscenkach - w każdym momencie jest na co popatrzeć. Również muzyce autor poświęcił sporo starań, choć jej akurat nie tworzył sam, a pracowicie i z sukcesem wyszukał w sieci utwory i dźwięki, pasujące do jego koncepcji.

Specyficzny, oniryczny klimat gry zapewne nie każdemu przypadnie do gustu. Tytuł jest adresowany raczej do tych, którzy wyżej od szybkiej akcji cenią sobie chwilę nieśpiesznej refleksji i wciąż podejmują - choćby i nawet kończące się na manowcach - wędrówki w poszukiwaniu sensu. Czy Divinity Fatum nie okaże się takimi manowcami, przekonamy się być może już niebawem, bo trzeci i zarazem ostatni akt gry właśnie powstaje. Ja osobiście mocno trzymam kciuki za autora i liczę na godny finał tego ambitnego przedsięwzięcia.



Sceneria pierwszej części gry - miasto mroku, chłodu i pustki.

Wędrówek w głąb koszmaru ciąg dalszy - jedna z najlepszych graficznie lokacji z gry.
Fragment dialogu - niestety, wszystkie inne też są po angielsku.
Jeden z autorskich rysunków - pozostałe też są warte obejrzenia.


Tekst: Kleo
email: mail_kleo@o2.pl