...: Strona :...
News
Archiwum
Redakcja
Chat ( 0 )
Forum
Księga Gości
Imprezy
Linki
Wymiana
Radio

- Download -
Programy
Gry
Zasoby
Music
Sound
Inne

- RPG Maker -
RPGMZ
RPGMV
RPGVXAce
RPGVX
RPGXP
RPGME
SimRPG95
RPG95
WRPGE

- Projekty -
Virtua Twierdza
Pogromca II

- Krypta -
Kompendium
Scenariusze
Questy
Artykuły

...: Buttony :...
Dragon Ball Nao
M.U.G.E.N Samouczek
Pokemon Valhalla
Pokemon Crystal PBF
Pillars of Eternity POLSKA - największy portal Pillars of Eternity (Project Eternity)
Kroniki Fallathanu - Prawdziwy mmoRPG w przeglądarce



Modules -  the greatest and ultimate place for every tracked-music sympathizer
Jooble.org - pomożemy ci znaleźć godną pracę (domyślne wyszukiwanie: Game Developer)


Informacje || Problem z grami || Zgłoś nowe materiały
Download >> Gry


Królobójcy

Autor: Adrapnikram

RPG Maker: XP
Wersja: Pełna
Gatunek: JRPG
Język: Polski
Rozmiar: 1,8 MB
Ocena: 6/10

Informacje dodatkowe:
Brak

DOWNLOAD | DYSKUSJA FORUM


Królobójcy to krótka gra, nawiązująca do planszowych sesji RPG. Jak sam autor powiedział; Powstała ona w chwili odpoczynku, by zregenerować siły przed czymś wielkim, będąc jednocześnie wymarzoną wizją naszych "pierwszych projektów". Czy wyszło to dobrze? Czy "Królobójcy" są warte zagrania? Sprawdźmy to!

W przeciwieństwie do wielu gier z rpgmakera, nie zaczynamy wcale od zera. Nasza przygoda rozpoczyna się, kiedy to mamy już kompletną drużynę; włócznika - Erika, zabójczynię - Kire, wojowniczego orka - Thuna, oraz czarodziejkę, elementalistkę - Venessę. Gdybym miał nazwać ich rolę we współczesnym języku graczy, nazwałbym ich: "3 dps oraz tank".

Tak czy inaczej, wszystkie te postaci łączy jedno: chęć zabicia króla tyrana. Każdy z bohaterów posiada osobną historię o tym dlaczego chce to zrobić. Historie te poznajemy w trakcie gry, w retrospekcjach i wspomnieniach postaci. Zabicie króla staje się fabułą przewodnią gry.

Jak jednak wygląda sama gra? Zbiory podstawowych RTP. Nie jest to oczywiście wada! Według mnie, podstawowe RTP Makera XP posiada pewien urok. Na jego bazach powstało wiele ciekawych projektów i posiadam wielki sentyment do tych zbiorów. Poza sentymentem, uważam, że są one po prostu ładne. Bardzo dobrze się komponują i idzie stworzyć z nich wiele wspaniałych przygód. Czy w Królobójcy udało się zrobić z nich coś ładnego? Owszem tak! Mapki są bardzo przyzwoite. Oczywiście nigdy nie jest tak, by nie mogło być lepiej, mimo to są one bardzo dobre. Podstawowe zbiory postaci, dźwięków, brak większych skryptów i podstawowy system walki z makera. Czyli wszystko to co posiadają "pierwsze projekty" jest - i komponuje się ze sobą bardzo dobrze. Od strony technicznej wszystko więc działa sprawnie. No może jednak nie wszystko. Doświadczyłem kilku błędów w przenikaniu skał na przełącznikach pod koniec gry, czy kilku błędów otwierania się drzwi i resetowania pewnego pomieszczenia. Nie jest to jednak nic co przeszkadza w grze. Pamiętajmy jednak o zapisach!

No dobrze, a jak wygląda gra pod względem gameplayu? Określić mogę to dwoma słowami: "typowe RPG". Chodzimy, walczymy, otwieramy skrzyneczki. Na pewnym etapie mamy również sklep, z którego możemy skorzystać, jednak ostrzegam! Zróbmy porządne zakupy, ponieważ gdy ruszymy dalej, nie będzie już możliwości powrotu. Gra posiada również poziom skradankowy, co jest bardzo fajnym zabiegiem (chociaż kilku strażników musiałem się pozbyć). Istnieją też drobne zagadki logiczne. Wszystko to razem, tworzy po prostu niezłą grę.

A co z walkami? Z własnego doświadczenia wiem, że stworzenie dobrego balansu w walkach, by nie były zbyt łatwe lub zbyt hardcorowe - jest trudne. W Królobójcach, udało się to jednak zrobić. Walki na początku stoją na wysokim poziomie trudności. Już po drugiej z nich, umarła mi Venessa ;c Na szczęście posiadałem eliksir przywracający do życia. Tak samo, nie udało mi się zachować przy życiu Erika podczas walki z pierwszym bossem. Tutaj na szczęście po tym etapie była opcja wskrzeszenia, która mnie niezmiernie ucieszyła, bo kondycja moich postaci po tej walce była dosyć słaba. Kiedy dotarłem do drugiego bossa (barona), powiedziałem sobie "OMG, jak ma mam z tym wygrać!?". Za drugim razem jednak jakoś poszło. Trzeba myśleć taktycznie! Taktycznie! Nie ma co atakować, jeżeli wiemy, że postać atakować nie umie. Królobójcy to niewątpliwie jedna z niewielu gier, w której doświadczyłem większy sens użycia opcji "obrona", zamiast ataku. Ostatni boss niestety (lub stety) drastycznie obniżył poziom trudności. Pokonałem go bez większych problemów, chociaż kto wie - być może wynikało to z mojego cudownego zmysłu taktycznego, doboru EQ i odpowiednim używaniu mocy postaci? Uznajmy, że tak.

Podsumowując, grało mi się przyjemnie. Spędziłem przy gierce całe 2 godziny. No dobra... godzinę i pięćdziesiąt (słownie) minut. Historia mimo, że opowiedziana w dosyć szybki sposób (no bo Thun musiał iść do dentysty) jest w porządku. Trochę mało chodzenia i zwiedzania (no, ale to w zamiarze miała być niewielka produkcja, więc to tak jakby czepiać się sernika, że nie jest galaretką). Ogólnie było nieźle. Dodam jeszcze, jeżeli nie wiecie, że całość stworzona jest w sposób hmm... jak to nazwać? Wyobrażający sobie sesję RPG, czterech osób, udających, że są wojownikami i przeżywają przygodę? Tak, nazwijmy to właśnie tak. Całą grę towarzyszyć nam będzie głos mistrza gry, a także "prowizoryczne" rzuty kostką, udane szanse na sukces i powodzenie akcji i takie tam.

Jak jednak kończy się cała ta historia? Co dzieje się z bohaterami na koniec? Czy ich dzieło zostało dopełnione? Tego już musicie się dowiedzieć sami, grając w tę produkcję!

Standardowa walka z makera XP. Trzyma poziom. Oczywiście zastosowano lekkie modyfikacje.
Pierwsze zadanie, pozbyć się bandytów. Klasyka.
Odpoczynek w jaskini i pogawędki bohaterów.
Niewielki obszar wioski, w której to będziemy mogli się zaopatrzyć.


Tekst: Zombik
email: wojtus0222@gmail.com