...: Strona :...
News
Archiwum
Redakcja
Chat ( 0 )
Forum
Księga Gości
Imprezy
Linki
Wymiana
Radio

- Download -
Programy
Gry
Zasoby
Music
Sound
Inne

- RPG Maker -
RPGMZ
RPGMV
RPGVXAce
RPGVX
RPGXP
RPGME
SimRPG95
RPG95
WRPGE

- Projekty -
Virtua Twierdza
Pogromca II

- Krypta -
Kompendium
Scenariusze
Questy
Artykuły

...: Buttony :...
Dragon Ball Nao
M.U.G.E.N Samouczek
Pokemon Valhalla
Pokemon Crystal PBF
Pillars of Eternity POLSKA - największy portal Pillars of Eternity (Project Eternity)
Kroniki Fallathanu - Prawdziwy mmoRPG w przeglądarce



Modules -  the greatest and ultimate place for every tracked-music sympathizer


Informacje || Problem z grami || Zgłoś nowe materiały
Download >> Gry


Mine Vine

Autor: Szymkim213

RPG Maker: VX
Wersja: Pełna
Gatunek: RPG
Język: Polski
Rozmiar: 2,76 MB
Ocena: 1/10

Informacje dodatkowe:
- Paczka zawiera dwie wersje v0.1 i v0.2

DOWNLOAD | DYSKUSJA FORUM


Miałem okazje już zagrać w tytuł który był stylizowany na MineCrafta, a była to Wyspa Przetrwania.
Czy MineVine, okaże się odrobinę lepszym tytułem niż konkurent z tego samego gatunku?
Czy gry wzorowane na MineCrafcie nie przyjmą się na rynku RPG Makera?


Jak to na gry survivalowe przystało, o chociażby szczątkowej fabule możemy zapomnieć na dobre. Tutaj znajdziemy systemy odpowiadające za tworzenie przedmiotów i zbieranie surowców.

Produkcja proponuje graczowi crafting, dzięki któremu przyjdzie nam wydobywać surowce w momencie kiedy stoimy przy różnych obiektach. Takich jak kamień czy drzewa. Dodatkowo, mamy możliwość zakupu wszelakich przedmiotów jak łopata, czy kilof, które później powinny się przydać do możliwego wydobywania większych ilości surowców, niestety - przedmioty nie mają bardzo większego zastosowania.
Na szczęście autor nie zapomniał o systemie walki, co prawda jest on podstawowy, ale najważniejsze że jednak jest. (nie to co Wyspie przetrwania).
Autor nie zbudował żadnego wprowadzenia, szczątkowych wyjaśnień, ani samouczka. Po prostu zostajemy wrzuceni w środek rozgrywki i tyle.
Tytuł oferuje dwie mapy. Jedna z nich jest dosyć minimalistyczna, jeden NPC i wejście do jaskini. Zać drugą, posiada dosyć okazałe rozmiary. Które w połączeniu z ilością zdarzeń równoważą się ze ścinaniem sprzętu. To chyba chodzi o te, które są odpowiednikiem trawy, przy których należy wciskać tylko klawisz Enter, aby ją ściąć. Na dopełnienie nieszczęścia, mapy są połączone tragicznym teleportem, przez który przyszło mi zaniemówić z wrażenia.

W lokacjach znajdziemy rozmieszczone niebieskie stworki, które poruszają się z nieodpowiednią częstotliwością. Chodzą jakby chciały, a nie mogły. Jednak uważam że lepsze potwory chodzące po mapie niż iż całkowity, brak i walka ustawiona co kilka kroków.

Graficznie, tytuł oferuje podstawowe zasoby RTP (poza głównym bohaterem), niestety co bardzo mnie irytuje, autor nawet nie postarał się minimum i nie zamieścił jakiegoś innego ekranu tytułowego.
Jak na dwie mapy jakie oferuje produkcja nie ma co ich oceniać od strony graficznej, bo nie ma czego. Natomiast od strony technicznej gdzie na tej drugiej aż sprzęt się zacina, jest to bardzo mocne niedopracowanie i przeszkadza mocno w rozgrywce. Przez takie błędy rozgrywka staje się niemożliwa.
Dodatkowo, zwróciłem uwagę na potwory. Mianowicie na mapie widzimy stwory ze skrzydłami i nogami, a w trakcie walki ukazują się battlersy przedtsawiające szlam.
Muzycznie MineVine nie oferuje nic poza kilkoma dźwiękami z RTP, kilka które usłyszymy na mapach i jeden w trakcie walki. Nic poza tym.

Mine Vine 2
Poza jedyką, do recenzji, postanowiem załączyć również drugą część, a mianowicie dlatego iż stylistycznie jak i miechanicznie dużo się\ ona nie różni od jedynki.
W dwójce, na starcie mamy tę samą pierwszą mapę z jednym NPCem i jaskinią która przeteleportuje nas do innego świata. Ilość map będzie odrobine powiększona bo zamiast dwóch będzie z 5 mapek i nowość, w systemie walki został dodany nowy interfejs, gdzie wydajemy komendy postaci, czy ma użyć ataku, czy czaru.
W dalszym ciągu produkcja oferuje kilof i łopatę z którą nie możemy nic zrobić i przeciwników którzy na mapie wyglądają jak gobliny, a w trakcie walki ich battlersy wyglądają na szlam.

Podsumowując, jest to przykład projektu jakiego mamy nigdy nie robić. Wszystko tutaj poszło nie tak i wszystko jest poza wyobrażeniem każdego twórcy. Na szczęście jak robią to inni, tytuł nie został okrzyknięty iż został zrobiony dla zabawy, lub jako żarcik, więc tylko za to należą się autorowi, brawa że nie próbuje się wymigać od odpowiedzialności za swoje dzieło i się głupio nie tłumaczy, tylko przyjmuje odpowiedzialność na swoje barki.
Mam nadzieję że jeśli autor pokusi się kiedyś o kontynuacje projektów, to stare wywali do kosza, weźmie sobie wszystkie rady do serca jakie dostał od społeczności i wykona porządny godny podziwu projekt. Chodź uważam że tylko skończy się to na moich marzeniach.

Przedzieranie przez skały.
Wejście do jaskini, która okaże się wyspą.
W końcu jakieś wyjście.
Gobliny zminiły się w szlam.


Tekst: Rubin
email: rubinrpg@wp.pl