...: Strona :...
News
Archiwum
Redakcja
Chat ( 3 )
Forum
Księga Gości
Imprezy
Linki
Wymiana
Radio

- Download -
Programy
Gry
Zasoby
Music
Sound
ICO

- RPG Maker -
RPGMV
RPGVXAce
RPGVX
RPGXP
RPGME
Sim RPG 95
RPG95

- Projekty -
Virtua Twierdza

- Krypta -
Kompendium
Scenariusze
Questy
Artykuły

...: Buttony :...
Anime Gakure
Polska Manga
Dragon Ball Nao
Słodki Flirt - gra o randkach
Radio Aoi - najlepsze radio z muzyką azjatycką
Alchemic
M.U.G.E.N Samouczek
Pokemon Valhalla
Tsukuru Archive
Crasher World
Pillars of Eternity POLSKA — największy portal Pillars of Eternity (Project Eternity)
fallout walkthrough, fallout playground, video game walkthrough, playground, walkthrough, games
Kroniki Fallathanu - Prawdziwy mmoRPG w przeglądarce
Modules -  the greatest and ultimate place for every tracked-music sympathizer


Informacje || Problem z grami || Zgłoś nowe materiały
Download >> Gry


Pom Gets Wi-Fi

Autor: Me-Patra
Strona: (odwiedź stronę)

RPG Maker: ME
Wersja: Pełna
Gatunek: Przygodowa
Język: Angielski
Rozmiar: 57 MB
Ocena: 6/10

Informacje dodatkowe:
Nie wymaga programu

DOWNLOAD


W sieci można znaleźć pełno dziwacznych gier, jednak ten tytuł okazał się dość ciekawy i w piorunującym tempie zyskał masę zwolenników, a wszystko dzięki sporej reklamie (min. na znanym kanale amatorskich filmów YT) zasponsorowanej przez fanów. Słynny serwis poświęcony twórcom amatorskiej grafiki i artów (mowa o deviantart) też został zasypany różnymi tworami antropomorficznymi, czy komiksami z bohaterami w roli głównej. Wysokie noty, wszyscy są zadowoleni, ale czy gra jest warta świeczki? Przekonajmy się sami.

Pom gets WIFI jest utworem, którego głównym bohaterem jest nie co innego, jak małe szczekadło o imieniu Pom, pieseczek obronny nie dorastający do pięty, rasy pekińczyk. Nie ma w tym nic dziwnego, prócz tego, że Pom jest niczym celebryta w wielkim świecie WEB 2.0. Dzień bez skorzystania z internetu i poważnych stron, jak GTALK, TUMFUR, REDDIG, czy FACEWOOF to dzień stracony. Jednak pewnego pięknego poranka wybucha katastrofa, ogień, płomienie zjadają powoli pokój, ale co tam, wiadomości internetowe są ważniejsze. Takim oto sposobem lądujemy w psim raju, gdzie o połączeniu WiFi czy Internecie nie ma mowy. Jak można łatwo sobie wyobrazić, dla osoby (psa?) uzależnionego od internetu to jest totalna czarna rozpacz. Zatem naszym głównym zadaniem nie może być nic innego, jak tytułowe - odnalezienie internetu!

Pomimo oryginalnego pomysłu na grę, na myśl przychodzi stwierdzenie: niezłe bagno.

Naszymi bohaterami będą wspomniana(?) Pom (pekińczyk) oraz Shibe (Shiba-inu), zwany Sebastianem. Sebastian jest psem o raczej normalnych zmysłach, natomiast Pom ma mózg całkowicie rozsypany przez internet. Trollowe teksty, memowe skróty, żarty z serii: Twoja stara, totalny bzik na punkcie yaoi. Bardzo ciężko nadążyć za jej tokiem myślenia, a najważniejsza jej cecha to uzależnienie od internetu.

Projekt został wyposażony w całkowicie oryginalne zasoby graficzne, z serii nowoczesnej grafiki. Nie jestem fanem tego stylu, no ale można te koślawce jakoś przeżyć. Jedyne, co jest w niej godne podziwu, to grafiki profilowe postaci (facesety), które, pomimo małej ilości kolorów, są starannie wykonane i wyglądają bardzo ładnie. I w zasadzie na tym można by było skończyć pochwały.

Kilka powtarzających się, znanych melodii, brak ciekawych rozwiązań technicznych, zagadek, questów pobocznych. Gra w zasadzie bardziej przypomina konstrukcję pierwszych gier - przyjdź tu, weź to, zanieś tam, wróć tu i tak do samego końca. Zdarzy się, że trzeba będzie stoczyć walkę. Prawdopodobnie gdyby jej tam nie było, to nikt by tego nie zauważył, gdyż po pierwsze: ciężko jest przegrać, a po drugie: sama walka to w zasadzie sztuczne przedłużenie gry (i tutaj bardzo to widać!). Do wyboru mamy dwie komendy: Taunt (naśmiewanie się z przeciwnika) albo umiejętność Yo mama joke (z serii: twoja stara). I koniec, po prostu tragedia. Walki można policzyć na palcach jednej ręki.

Jedynym atutem, ratującym tę grę, jest lekki, a nieraz też ciężki (chamski) i szalony humor (minus, że nie jest skierowany do wszystkich graczy). Szalone dialogi i łatwa rozgrywka niejako zmuszają gracza, by brnąć dalej ku końcowi. A jako że gra jest bardzo krótka (30 minutek, w porywach do godzinki, powinno wystarczyć), to tym bardziej zachęca. Oprócz ciekawego, specyficznego humoru, można w grze spotkać także drobną nieliniowość. Dla niektórych mieszkańców psiego nieba można być dobrym bądź też złym, przez co będziemy mieli nieco inne dialogi czy sytuacje, a nawet dwa zakończenia gry(!).

Pom Gets Wi-Fi jest krótką, relaksującą grą, z wielką dawką zwariowanego humoru oraz oryginalną koncepcją. Nie posiada jakichś większych skomplikowanych operacji, nie jest wymagająca ani trudna. Komu język angielski niestraszny, ten może spróbować dobrze się zabawić. To fakt, że gra skupia się na fabule oraz dialogach, jednak momentami można odczuć jej oklepany schemat (idź z punktu A do B). Gra jest dobra na jeden wieczór, ale żeby zaraz rozdawać jakieś nagrody nobla, uznanie, czy promować ją jako jedną z najlepszych, to zdecydowana przesada, gdyż osobiście uważam ją za nieco lepszego średniaka.



Nawet w psim niebie grasują niebezpieczne stworzenia, które trzeba unicestwić.
Jedna z nielicznych walk w grze. We tle suchar z cyklu: Twoja stara.
Tłumaczenie: Twoja stara jest tak gruba, że jak siada na iphona, to go przekształca w ipada
Dave Pointer - jedna z ciekawszych postaci mieszkańców psiego nieba. Jego filozofia życiowa opiera się na mówieniu jednego słowa - Save. Ciekawy sposób na zapis stanu gry.
Nawet po śmierci dobre pieski myślą i spoglądają na swoich właścicieli.


Tekst: Reptile
email: reptile@o2.pl