...: Strona :...
News
Archiwum
Redakcja
Chat ( 3 )
Forum
Księga Gości
Imprezy
Linki
Wymiana
Radio

- Download -
Programy
Gry
Zasoby
Music
Sound
ICO

- RPG Maker -
RPGMV
RPGVXAce
RPGVX
RPGXP
RPGME
Sim RPG 95
RPG95

- Projekty -
Virtua Twierdza

- Krypta -
Kompendium
Scenariusze
Questy
Artykuły

...: Buttony :...
Anime Gakure
Polska Manga
Dragon Ball Nao
Słodki Flirt - gra o randkach
Radio Aoi - najlepsze radio z muzyką azjatycką
Alchemic
M.U.G.E.N Samouczek
Pokemon Valhalla
Tsukuru Archive
Crasher World
Pillars of Eternity POLSKA — największy portal Pillars of Eternity (Project Eternity)
fallout walkthrough, fallout playground, video game walkthrough, playground, walkthrough, games
Kroniki Fallathanu - Prawdziwy mmoRPG w przeglądarce
Modules -  the greatest and ultimate place for every tracked-music sympathizer


Informacje || Problem z grami || Zgłoś nowe materiały
Download >> Gry


Srebrny Labirynt

Autor: Pajper

RPG Maker: XP
Wersja: Pełna
Gatunek: (Audio) RPG
Język: Polski
Rozmiar: 38 MB
Ocena: 6/10

Informacje dodatkowe:
- nie wymaga programu

DOWNLOAD


Srebrny Labirynt jest wśród RM-ówek produkcją wielce nietypową. Jest to gra audio, stworzona przez autora, który jest osobą niewidomą. Nie uświadczymy w niej żadnej grafiki, a podczas gry widzieć będziemy tylko czarny ekran. Co zresztą specjalnie nie przeszkadza, bo po paru minutach grania oczy same się zamykają, a mózg żmudnie przełącza się na odbiór i interpretację wrażeń słuchowych. Przez świat gry prowadzą nas bowiem wyłącznie dźwięki. Ich spektrum jest bogate: w tle całkiem niezła, częściowo autorska muzyka, odgłos kroków bohatera, dzięki któremu możemy orientować się w naszych wędrówkach, dźwięki z otoczenia informujące nas, w co aktualnie wdepnęliśmy, czasem dialogi oraz - najczęściej - głos narratorki. I z tym ostatnim jest największy problem - teksty czytane przez syntezator są dość trudne w odbiorze, płaskie, bez emocji i z drewnianą intonacją. Poza tym na niektórych mapach muzyka jest zbyt głośna, aby dokładnie zrozumieć, co też narratorka mówi, co momentami znacząco utrudnia grę.

Niby z poziomu menu jest możliwość regulacji głośności muzyki, ale albo ja coś źle robię, albo ona niespecjalnie działa. W ogóle menu to osobny temat: jest skomplikowane, piętrowe i zorientowanie się w nim zabiera dłuższą chwilę. Na szczęście z poziomu gry dostępna jest jego zubożona wersja, dzięki której łatwo wykonamy kilka podstawowych rzeczy, takich jak skorzystanie z przedmiotów czy też zapis gry. Z tym ostatnim jest jednak pewien problem - mamy do dyspozycji tylko jeden slot na zapis, co powoduje, że nierozważne używanie go może doprowadzić do kompletnego utknięcia w sytuacji bez wyjścia i konieczności zaczynania gry od początku. Spotkało mnie to dwukrotnie i przyznam, że w konsekwencji nie udało mi się jak na razie gry ukończyć. Jeśli chodzi o techniczne aspekty grania trzeba jeszcze wspomnieć o samouczku. Zdecydowanie warto go przejść, bo nie dość, że nauczymy się, o co w Srebrnym Labiryncie chodzi i co właściwie mamy robić, to jeszcze będziemy mieć okazję nieco podlevelować i zebrać trochę przydatnych przedmiotów. Trzeba jednak przy tym uważać, bo w samouczku, przy odrobinie pecha, da się zginąć. Dla tych, którzy chcieliby się jednak tego wyzwania podjąć, mała wskazówka: idziemy do końca w dół, kroczek w prawo, do końca w górę, kroczek w prawo itd. Powinno się udać.

Fabuła gry, w którą wprowadza nas mówione intro, sprowadza się zasadniczo do poszukiwania fragmentów Srebrnego Kryształu, skradzionego przez niejakiego Cienia. W tym celu przemierzamy tytułowy Srebrny Labirynt, a z każdą jego komnatą gra robi się coraz trudniejsza, bo będzie trzeba np. wykonywać zadania w określonym czasie lub omijać śmiertelnie niebezpieczne pułapki. Całość kojarzy mi się zresztą właśnie z grą Komnata - podobnie jak w niej, główną treścią są wędrówki po skomplikowanych, pozornie niekończących się korytarzach, w dobrym towarzystwie poczucia zagubienia i niepewności, co też nas spotka za kolejnym zakrętem.

W grze doświadczymy w gruncie rzeczy tego, co w każdym RPG. Mamy tu walki, pościgi, zagadki, skrzynki ze skarbami lub z czymś wręcz przeciwnym. Czasem też będziemy musieli podjąć decyzję, co zrobić z różnymi znaleziskami, a błędny wybór, jak łatwo się domyślić, może się dla naszego bohatera skończyć raczej źle. Do dyspozycji będziemy mieć broń i miksturki (niestety, nie da się sprawdzić, ile ich mamy w inwentarzu, co lekko utrudnia sensowne gospodarowanie nimi), kilka przedmiotów, których przeznaczenie nie zawsze udało mi się odkryć (np. termometr rtęciowy!), a także kilka przydatnych zaklęć. O ile oczywiście sami sobie to wszystko znajdziemy, bo grę tradycyjnie zaczynamy dokładnie z niczym. Jeśli chodzi o wrażenia z gry, to dla mnie osobiście są one mocno niecodzienne. Po pierwsze, gra męczy. W bardzo dosłownym, fizycznym (czy może raczej fizjologicznym?) sensie. Po nabraniu wprawy moje jedno posiedzenie przy niej trwało ok. pół godziny. Rzecz wynika nie z tego, że gra jest zła (bo nie jest), ale z tego, że słuch zdecydowanie nie jest zmysłem, którego na co dzień używam z tak wielką intensywnością, do jakiej ona zmusza. Napięcie uwagi jest przy tym tak wysokie, że dość szybko przychodzi znużenie i spadek efektywności.

Mimo wszystko jednak do gry coś przyciąga. Poziom satysfakcji i radości, jaki daje każda udana akcja, choćby najprostsza, jak przypadkowe wdepnięcie na skrzynkę, jest bowiem nieporównywalny z niczym, czego udało mi się doświadczyć w tradycyjnych grach. Może zabrzmi to nieco pretensjonalnie, ale granie w Srebrny Labirynt było dla mnie trochę jak wejście w inny, całkowicie nieznany, trudny, ale też bardzo fascynujący świat. Oczywiście tylko od strony formalnej, bo jeśli chodzi o treść, to robimy tam to, co zwykle: ratujemy świat i to w dodatku - nieomal - zbierając kryształki. Ale ja zdecydowanie polecam sprawdzić, jak to w tym akurat wariancie wygląda, a ściślej biorąc - brzmi.

*Jako, że gra audio, to screenów brak...

Tekst: Kleo
email: mail_kleo@o2.pl