...: Strona :...
News
Archiwum
Redakcja
Chat ( 0 )
Forum
Księga Gości
Imprezy
Linki
Wymiana
Radio

- Download -
Programy
Gry
Zasoby
Music
Sound
Inne

- RPG Maker -
RPGMZ
RPGMV
RPGVXAce
RPGVX
RPGXP
RPGME
SimRPG95
RPG95
WRPGE

- Projekty -
Virtua Twierdza
Pogromca II

- Krypta -
Kompendium
Scenariusze
Questy
Artykuły

...: Buttony :...
Dragon Ball Nao
M.U.G.E.N Samouczek
Pokemon Valhalla
Pokemon Crystal PBF
Pillars of Eternity POLSKA - największy portal Pillars of Eternity (Project Eternity)
Kroniki Fallathanu - Prawdziwy mmoRPG w przeglądarce



Modules -  the greatest and ultimate place for every tracked-music sympathizer


Informacje || Problem z grami || Zgłoś nowe materiały
Download >> Gry


Zagubiony Świat

Autor: Przemek1602

RPG Maker: RPGXP
Wersja: Demo
Gatunek: RPG
Język: Polski
Rozmiar: 78,7 MB
Ocena: 3/10

Informacje dodatkowe:
- Brak

DOWNLOAD | DYSKUSJA FORUM


Jak myślisz co by było gdybyś posiadał siłę do przyzwania osób nie z tego świata. Nie ma znaczenia czas w którym one żyły, miejsce oraz płeć za to wszystkie bez wyjątku były, są lub dopiero będą bohaterami czyli rentejami. Dzięki ofierze wielu osób to właśnie ty będziesz mógł sprawdzić jak to jest, i przeżywać razem te przygodę wraz z głównym bohaterem Cruzem.

Zaguniony świat, jak z zapowiedzi autora można wywnioskować. Tytuł zalicza się do demówek. Pozory jednak mogą mylić, ponieważ jest to pierwsza tak obszerna gra demo, której czas rozgrywki, rozciąga się do kilku godzin.


Jest rok 1240. Planeta Lunar jest jedną z najwspanialszych kolebek cywilizacji życia. Stworzenia, które ją zamieszkują żyją w zgodzie i przyjaźni. Ludzie, krasnoludy, elfowie, orkowie, gobliny oraz demony pomagają sobie nawzajem. Nie zdają sobie sprawy z przewrotu, który nadejdzie w tym samym roku. Pewien badacz imieniem Roan wyrusza z ekspedycją do krainy Asztan by odnaleźć starożytny grobowiec początków cywilizacji.
Szybko odnalazł lokalizacje grobowca dzięki pomocy tubylców To co zobaczył przerosło jego oczekiwania. Grobowiec nie przypominał budowli stawianych na tym świecie. Był znacznie bardziej nowoczesny, wyprzedzając swoją erę. Po znalezieniu wejścia i głównej komnaty jego uwagę zwrócił piedestał na, którym leżała metalowa tabliczka. Po jej dotknięciu nastąpił rozbłysk, a jego oczom ukazał się dziwny mężczyzna o czerwonych kolczastych włosach i lekko zniszczonej zbroi. W ręku dzierżył wielką czarną kose a jego oczy jarzyły się niczym rozpalony ogień. Niczego nie pamiętał prócz umiejętności do walki. Był to rentej osoba, która zostaje przyzwana by stać u boku swego pana i bronić go do samej śmierci. Roan po otrzęsieniu się z szoku po chwili namysłu nazwał go Oren.
Podczas gdy Roan wracał do domu Oren wytłumaczył mu, że nie jest pierwszym, który posiada renteja i ma misje do spełnienia. Nie ma nic za darmo. W zamian za ochronę i pełne posłuszeństwo jego mistrz miał za zadanie pomóc rentejowi wygrać wojnę o Święty Graal. Święty Graal pojawiał się raz na 100 lat. By go zdobyć trzeba pokonać 11 innych rentejów i pozostać przy życiu. W zamian za wygraną Święty Graal spełniał jedno życzenie. Roan, któremu udało się wygrać wojnę poprosił o nieśmiertelność. Roan poczuł w sobie siłę by zmienić świat na swoje upodobanie i tak zjednoczył pod swoją komendą orków, gobliny oraz demony. Roan wraz z Orenem byli niepokonani, gdy wygrali po raz 4 wojnę o Święty Graal zażyczyli sobie by nigdy więcej nie można było przyzwać rentejów. Przez kilka lat plądrował, burzył i odbierał życie wszystkim tym, którzy mu się przeciwstawiali.
Pewnego dnia grupa potężnych magów i rentejów, którzy byli zbyt słabi przelała własne siły życiowe w nowo narodzone dziecko, aby złamać klątwę. Dziecko to miało w przyszłości przyzwać potężnego renteja, który mógłby zatrzymać panujący terror. Obecnie jest rok 1661 wiele znaków na ziemi i niebie wskazuje, że szykuje się wielka zmiana. Dziecko to jeszcze nie wie jakie ciężkie zadanie postawiono przed nim czas pokaże czy sprosta wyzwaniu...

Jak widać na załączonym obrazku, fabula jest bardzo, ale to bardzo rozbudowana i historia świata, która jest zawarta w tym tytule zdaje się nieść wrażenie, bardzo rozległego świata w jakim przyjdzie nam grać. Jak przyznaje autor do budowy wątku fabularnego inspirował się, Fate/Stay Night, Erementar Gerad, Tales of Phantasia, Tales of the Abyss, oraz na osobistych przeżyciach.
Zaczynając od początku, fabuła po zapowiedziach sprawia wrażenie iż, będziemy mieli okazje doświadczyć produkcji rodem komerchy od wielkiego dewelopera, ala Wiedźmin, czy Red Dead Redemption. Niestety, nie ma to przełożenia na realia i całą otoczkę świata. Po przeczytaniu opisu miałem nadzieję na porządną przygodę. Ale na starcie rozgrywki obrywam tekstami w formie dialogów, które psują rozgrywkę swoim bardzo, ale to bardzo niszowym poziomem, plus do tego dochodzą podstawowe zastosowania graficzne jak RTP, nie podsycające początkowego zapału i nastawienia jakie miałem dla tego tytułu.
Sądzę, że fabularnie autor miał tutaj zdecydowanie pomysł i to bardzo porządny. Prezentacja świata, tego jakie przygody czekają głównego bohatera i prezencja pozostałych postaci, całkowicie nie przekłada się na rzeczywistość.
Na pierwszy plan rzucają się nieszczęsne wiadomości tekstowe. Błędy ortograficzne, językowe, oraz same w sobie niszowe formy wypowiedzi. Jest tutaj widoczny brak pomysłu na budowę historii jaką można zawrzeć w dialogach między bohaterami a NPC.
Dodatkowo, nie odczułem szczególnego zarysu charakteryzującego głównego bohatera, oraz postaci które mu towarzyszyły. Zwróciłem również uwagę na kłócące się ze sobą aspekty, mianowicie bohater który ma 11 lat i mieszka z rodzicami, nagle staje się mordercą i zbawicielem świata [?]. Totalny brak realizmu. Po drugie, widząc orki, elfy, wioskę, są to owszem elementy fantasy, ale zastosowania, takie jak stojący kryształ w domu, czy niespodziewane teleporty na krańcu mostu, nie wpływają na pozytywne postrzeganie tego tytułu.

Mechanicznie, zwróciłem uwagę na system dnia i nocy, który ma znaczenie dla panującego otoczenia.
Mianowicie, jeśli panuje zmrok, bohater nie będzie miał okazji wejść do sklepu, ponieważ będą one zamknięte. Niestety, sądzę że zmienia się on zbyt dynamicznie i za szybko.
Dodatkowo zdarzały się błędy z zabarwieniem ekranu, ponieważ kiedy wchodziłem do pomieszczenia, barwa zmieniała się po kilku sekundach na jaśniejszą i tak samo można było to odczuć kiedy wychodziłem na zewnątrz. Takie mechaniki, powinny się odbywać w trakcie teleportu gracza między lokacjami, w czasie przyciemnionego ekranu. Po drugie, błędy przy odgrywanych scenkach. Tzn, gdzie akcja toczyła się sama, a bohater docelowo miał stać i nic nie robić, klikając strzałki mogłem się poruszać (niewidzialnym bohaterem) i machać obrazem. (mogłem tak zrobić m.in. w trakcie kiedy główny bohater chował swoich rodziców w grobach, pod ogromnym drzewem).
Co do samego systemu walki, jest on lekko zmodyfikowany, lecz odbywa się on standardowo. Czyli nie widać potwora na mapie, chodzimy przez puste lokacje i nagle wyskakuje system walki z napotkanymi wrogami. Takie zastosowanie daje efekt pustych map i bieganiny po obszernych lokacjach gdzie nie ma żywej duszy, poza bohaterem i obiektami.
Sam system walki, jest lekko zmodyfikowany. Po pierwsze każda z postaci posiada opracowaną animacje. (bohater macha mieczem, orkowie, toporami). Co daje efekt iż walka staje się na moment mniej monotonna. Poza animacjami, potyczki oferują system bosterów, zapewniające dodatkową turę ataku dla bohatera, przed przeciwnikiem. Moją uwagę przykuł brak możliwości biegania, co doprowadzało mnie do ostateczności. Ponieważ w połączeniu z pustymi mapkami gdzie nie ma przeciwników, których można by było omijać. Autor serwuje puste mapki, bez możliwości biegania, co sztucznie wydłuża rozgrywkę.

Graficznie, tytuł korzysta z podstawowych grafik RTP, poza battlersami wykorzystywanymi w trakcie walki z przeciwnikiem. Budowa map prezentuje się całkiem przyzwoicie i pod względem estetycznym wyglądają na prawdę bardzo dobrze. Efekty cieni, rozmieszczenie obiektów, oraz wielkość lokacji. Mogę śmiało stwierdzić iż tutaj autor się postarał. Gdyby z mapami współgrało otoczenie i autor zaoferował system walki z przeciwnikami którzy przechadzają się po mapie, było by super. A tak, eksplorując las czy inną lokacje, gdzie nie zobaczymy żywej duszy, doświadczamy uczucia pustki, co po jakimś czasie skutkuje nudą.
Muzycznie, tytuł serwuje nam szeroką oprawę audio, jednak nie są one nad wyraz czymś co zapadnie w pamięć i podkręci klimat produkcji.

Podsumowując, projekt uważam iż jest on zdecydowanie dobrze zaplanowanym tworem, który przełożył się na fatalną realizacje. Niby jest jakiś zarys historii, niby coś się dzieje, ale to wszystko wydaje się takie drętwe, sztuczne i bez większego wyrazu. Tak jak grałem w podobną grę, która też była odskocznią od głównego projektu czyli Magicznich Wojowników, autorstwa Whyyte, tam gra demo, serwowała wątek fabularny, bardziej niszowy niż ten tutaj, ale wykonanie sprawiło że pragnąłem więcej i więcej i za nim się obejrzałem, miałem już napisy końcowe. Tutaj natomiast, nie pragnąłem więcej, a wręcz przeciwnie. Czekałem tylko kiedy ta farsa się skończy.
Uważam że tytuł fabularnie posiada potencjał, ale tylko na tym się kończy, bo dla mnie grając w tę produkcję była to podróż przez drogę krzyżową. I trochę mi szkoda autora, który włożył w tę grę ogrom czasu, a mógł go spożytkować na coś bardziej porządniejszego.

Rodzice, zostali zamordowali przez orków, gdybym tylko wczesniej zdązył wrócić do domu!
Zgoda, harmonia, miłość.
W poszukiwaniu odpowiedzi na dręczące mnie pytania.
Cruz & Lina, przystępują do walki.


Tekst: Rubin
email: rubinrpg@wp.pl